Reklama

Reklama

Lechia do Wronek

Piłkarze Lechii we wtorek (8.07) wyjechali się na drugie letnie zgrupowanie. Piłkarze z Gdańska o godzinie 7 rano ruszą autokarem w podróż do Wronek. Tam będą szukać formy przed startem ekstraklasy, a zgrupowanie potrwa do 18 lipca.

Piłkarze Lechii we wtorek (8.07) wyjechali  się na drugie letnie zgrupowanie. Piłkarze z Gdańska o godzinie 7 rano ruszą autokarem w podróż do Wronek. Tam będą szukać formy przed startem ekstraklasy, a zgrupowanie potrwa do 18 lipca.

We Wronkach do rozgrywek przygotowywać się będzie 24 piłkarzy.

"Na razie jedzie 23 zawodników. Już na miejscu dołączy do nas Frane Cacic, który poleciał do Chorwacji po wizę" - powiedział Piotr Żuk, kierownik gdańskiego zespołu.

W kadrze jest Piotr Wiśniewski, który znowu ma problemy zdrowotne. Piłkarz ten będzie na razie trenował indywidualnie i będzie starał się wrócić do pełnej dyspozycji.

Na zgrupowanie nie jedzie Boris Radovanović. Chorwacki obrońca jest kontuzjowany i w Gdańsku będzie się też leczył. Radovanović nie podpisał też jeszcze kontraktu z biało-zielonymi.

Reklama

"Umowę będziemy podpisywać jak piłkarz się wyleczy" - wyjaśnia Radosław Michalski, dyrektor sportowy Lechii.

Podopieczni Dariusza Kubickiego mają w planach trzy gry kontrolne, bo ostatecznie nie dojdzie do skutku mecz z Lechem Poznań. Już w czwartek Lechia zagra z Zagłębiem Lubin, w sobotę z Worksłą Połtawa z Ukrainy, a 16 lipca z Wartą Poznań. Dwa dni później Lechia wróci do Gdańska, a kolejnego dnia rozegra ostatni sparing, a rywalem będzie Kaszubia Kościerzyna.

Po pożegnaniu Chorwata Igora Ruzaka gdański klub nadal poszukuje napastnika. To w tej chwili priorytet jeśli chodzi o transfery.

"Na zgrupowanie do Wronek ma przyjechać kandydat do gry w naszym ataku. Szczegółów na razie nie zdradzę. Cały czas staramy się też o Arkadiusza Mysonę, ale ŁKS podniósł teraz cenę" - powiedział Michalski.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL