Reklama

Reklama

Lech rozbił Kubę!

Piłkarze Lecha pokonali w towarzyskim meczu reprezentację Kuby 4:1. Podopieczni Franciszka Smudy pokazali się z dobrej strony, ale trenera poznaniaków martwi kontuzja stawu skokowego Rafała Murawskiego. Nie wiadomo czy pomocnik "Kolejorza" zagra w czwartkowym meczu Pucharu UEFA z Chazarem Lankaran.

Piłkarze Lecha pokonali w towarzyskim meczu reprezentację Kuby 4:1. Podopieczni Franciszka Smudy pokazali się z dobrej strony, ale trenera poznaniaków martwi kontuzja stawu skokowego Rafała Murawskiego. Nie wiadomo czy pomocnik "Kolejorza" zagra w czwartkowym meczu Pucharu UEFA  z Chazarem Lankaran.

Poznaniacy w 9. minucie objęli prowadzenie po ładnej akcji zakończonej strzałem Piotra Reissa z 13 metrów. Chwilę później wyrównał Roberto Linares , który pokonał Krzysztofa Kotorowskiego strzałem głową, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Remis nie utrzymał się długo, bo w 22. minucie Herman Rengifo strzałem głową zdobył gola na 2:1. Kubańczycy, nie bez racji, reklamowali faul Reissa na bramkarzu.W 28. minucie boisko, z powodu kontuzji stawu skokowego, opuścił Rafał Murawski.

Przewagę Lecha udokumentował w 38. minucie Sławomir Peszko, który zdobył trzeciego gola strzałem z ostrego kąta. W przerwie trener Smuda dokonał trzech zmian. W 66. minucie jeden z Kubańczyków zagrał piłkę ręką w polu karny, a "jedenastkę" wykorzystał Quinteros.

Reklama

W końcówce nad stadionem rozszalała się burza, ale arbiter nie przerwał gry, mimo koszmarnych warunków.

Lech Poznań - Kuba 4:1 (3:1)

Bramki: Reiss 9, Rengifo 22, Peszko 38, Quinteros 66 z karnego - Linares 16

Lech: Kotorowski - Ledezma, Bosacki, Arboleda (46. Djurdjević ), Wojtkowiak - Peszko (60. Wilk) , Bandrowski (72. Machaj), Murawski (28. Injać), Stilić (46. Quinteros) - Reiss (46. Lewandowski), Rengifo (60. Cueto).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL