Reklama

Reklama

Lech Poznań - Polonia Bytom 3-0

W meczu 28. kolejki Ekstraklasy Lech Poznań rozgromił u siebie Polonię Bytom, która wystawiła skład daleki od optymalnego. Rozpędzony "Kolejorz" ciągle liczy się w walce o mistrzostwo Polski!

Zobacz zapis relacji na żywo

Reklama

Sprawdź wszystkie wyniki oraz aktualizowaną na bieżąco tabelę Ekstraklasy

Mająca już dawno zabezpieczony ligowy byt Polonia nie postawiła poprzeczki przed Lechem równie wysoko, jak goszcząca poprzednio w Poznaniu Lechia. W niewiele ponad pół godziny lechici z łatwością strzelili trzy gole i dla dobra polskiej piłki najlepiej byłoby odgwizdać wówczas koniec meczu, bo zaczęła się kopanina i popisy braku ambicji.

Najpierw "Kolejorz" pokazał bytomianom jak ważne we współczesnym futbolu są stałe fragmenty gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Siergieja Kriwieca doszło do zamieszania pod bramką Wojciecha Skaby. Ivan Djurdjević strzelił na bramkę, stojący na linii bramkowej Lukas Killar próbował wybić piłkę, ale trafił w nogi atakującego wślizgiem Manuela Arboledy. Piłka odbita od nóg Kolumbijczyka po drodze do siatki zahaczyła jeszcze o Skabę.

Spory odnośnie autora pierwszego gola będą trwały jeszcze jakiś czas, ale przy drugim golu nie było już wątpliwości: Siergierj Kriwiec z lewej strony podał na głowę Arboledy, a "Many" silnie uderzył w lewy róg i Skaba był bez szans.

Dzieła rozgromienia Polonii Bytom dokonał Robert Lewandowski, który najszybciej dopadł do odbitej przez Skabę piłki po strzale Sławomira Peszki i z lewej nogi skierował ją w długi róg!

W II połowie Lech był już myślami przy starciu z Ruchem w Chorzowie, a Polonia też marzyła o tym, by jak najszybciej przebrzmiał końcowy gwizdek sędziego.

Jacek Trzeciak (rezerwowy Polonii): - Byliśmy tłem dla "Kolejorza". Szkoda, bo weszli u nas młodzi do składu i mogą się trochę zrazić po takim meczu.

A kto komu bronił grać w najsilniejszym składzie i na pełną parę?

Bartosz Bosacki (kapitan Lecha): - Chcieliśmy strzelić coś w drugiej połowie, ale Polonia broniła się skutecznie. Poza tym w podświadomości mieliśmy wtorkowe spotkanie z Ruchem. Widać to też było po zmianach, jakich trener dokonał w przerwie (zdjęcie Peszki i Djurdjevicia - przyp. red.). Nie patrzymy na Wisłę, tylko na siebie. Wierzę w to, że jeżeli w dwóch ostatnich spotkaniach zdobędziemy komplet punktów, to nie dość, że nie będziemy mieli pretensji do siebie, to jeszcze zostaniemy mistrzem Polski.

Lech Poznań - Polonia Bytom 3-0 (3-0)

Bramka: 1-0 Arboleda (7.), 2-0 Arboleda (22. głową), 3-0 Lewandowski (34.).

Lech: Krzysztof Kotorowski - Grzegorz Wojtkowiak, Manuel Arboleda, Bartosz Bosacki, Seweryn Gancarczyk - Sławomir Peszko (46. Jakub Wilk), Dimitrije Injac, Semir Stilić, Ivan Djurdević (46. Jan Zapotoka), Siergiej Kriwiec (75. Marcin Kikut) - Robert Lewandowski.

Polonia Bytom: Wojciech Skaba - Adrian Chomiuk, Adrian Klepczyński, Lukas Killar, David Kotrys - Miroslav Barcik, Wojciech Reiman (46. Łukasz Tymiński), Szymon Sawala (87. Maciej Bykowski), Piotr Tomasik - Tomasz Nowak, Vladimir Milenkovic (68. Grzegorz Podstawek).

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Żółta kartka - Polonia Bytom: Lukas Killar. Widzów 13˙500.

Sprawdź wszystkie wyniki oraz aktualizowaną na bieżąco tabelę Ekstraklasy

Czytaj też:

Szatałow: Eksperyment nie wypalił

Lewandowski: Walczymy do końca o mistrzostwo

Arboleda: Jeszcze wszystko możliwe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje