Reklama

Reklama

Lecą trenerskie głowy

Mistrzostwa Europy w Austrii i Szwajcarii jeszcze trwają, a z ławką trenerską pożegnało się już sześciu z szesnastu selekcjonerów drużyn uczestniczących w turnieju. Żadnego z nich nie zwolnił związek, wszyscy odeszli dobrowolnie.

Z reprezentacją Holandii pożegnał się Marco van Basten, Portugalii Luiz Felipe Scolari, Czech Karel Brueckner, Szwajcarii Jakob Kuhn i Austrii Josef Hickersberger, a z ekipą Hiszpanii żegna się Luis Aragones. Mimo że Austriacy nie wygrali ani jednego meczu w Euro 2008 nic nie wskazywało na to, że 60-letni szkoleniowiec odejdzie. W poniedziałek ogłosił swoją decyzję, czym zdziwił nawet prezesa związku Friedricha Sticklera, który jednak zapowiedział, że w ciągu miesiąca znajdzie następcę Hickersbergera.

Przed turniejem wiadomo było, że 43-letniego van Bastena, który przechodzi do Ajaksu Amsterdam zastąpi na ławce trenerskiej Holandii dotychczasowy szkoleniowiec piłkarzy Feyenoordu Rotterdam Bert van Marwijk. Pomarańczowi odpadli w ćwierćfinale, kiedy w doliczonym czasie gry przegrali 1:3 z Rosją. Podobnie wygląda to u Hiszpanów, którzy wprawdzie w mistrzostwach nadal grają i w czwartkowym półfinale zmierzą się z Rosją, ale Aragones po turnieju zajmie się piłkarzami Fenerbahce Stambuł, a jego miejsce zajmie prawdopodobnie Vicente del Bosque.

Reklama

W trakcie Euro wszystkich zaskoczył brazylijski selekcjoner Portugalii Scolari, który ogłosił, że po imprezie pożegna się z obecną posadą i przejdzie do Chelsea Londyn. Portugalia odpadła w ćwierćfinale z Niemcami 2:3.

Przegrany w fazie grupowej mecz 2:3 Czechów z Turcją był ostatnim Karela Bruecknera. Rywale Polaków w eliminacjach mistrzostw świata nie znaleźli jeszcze następcy dla 68-letniego trenera.

Po siedmiu latach pracy ze szwajcarską reprezentacją pożegnał się Kuhn. Pewne jest, że jego miejsce zajmie Niemiec Ottmar Hitzfeld, który do tej pory był szkoleniowcem w Bayernie Monachium.

Niepewni swojej posady mogą być jeszcze szkoleniowiec Włoch Roberto Donadoni oraz Francji Raymond Domenech.

44-letni Włoch przed turniejem podpisał kontrakt do 2010 roku, ale po tym jak mistrzowie świata odpadli po słabej grze w ćwierćfinale z Euro 2008, jego dalsza współpraca z reprezentacją stoi pod znakiem zapytania. W umowie bowiem jest klauzula, że celem w Austrii i Szwajcarii jest przynajmniej udział w półfinale. Spekuluje się, że na posadę selekcjonera może wrócić Marcello Lippi, który jest autorem sukcesu z mistrzostw świata w Niemczech.

Do 3 lipca, kiedy to zbierze się zarząd Francuskiego Związku Piłki Nożnej, musi czekać Domenech. Wtedy zostanie podjęta decyzja, czy potrzebna jest zmiana na stanowisku trenera. Trójkolorowi odpadli z mistrzostw Europy już po fazie grupowej, nie wygrywając żadnego meczu. Na jego miejsce jest przez media przymierzany kapitan mistrzowskiej drużyny z 1998 roku Didier Deschamps.

Nie mają się czego obawiać trenerzy Polski Leo Beenhakker, Niemiec Joachim Loew, Turcji Fatih Terim, Rosji Guus Hiddink, Szwecji Lars Lagerbaeck, Chorwacji Slaven Bilic, Grecji Otto Rehhagel i Rumunii Victor Piturca.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL