Reklama

Reklama

Lato: Kraków? Żadnych szans

- Wszyscy szukają sensacji, albo chcą się jak Boniek podczepić pod EURO2012. A tu sprawa jest prosta: są cztery polskie miasta, dwa na Ukrainie. Tak jest i tak zostanie. Ani Kraków, ani Chorzów nie mają szans. Smutne ale prawdziwe - stwierdził w piątkowe południe Grzegorz Lato, który pojawił się w Chicago na zaproszenie Polsko-Amerykańskiej Izby Gospodarczej oraz Andrzeja Lubskiego, przewodniczącego komitetu Euro 2012 USA.

Prezes PZPN szukał udziału polonijnych biznesów podczas trwania polskiej części piłkarskich mistrzostw Europy. Tematem numer jeden, przynajmniej podczas oficjalnej części wizyty, były decyzje UEFA o przydzieleniu meczów mistrzowskich czterem polskim miastom. Pojawił się też temat byłego kolegi Grzegorza Laty z boiska i reprezentacji Polski Zbigniewa Bońka, który - jak wynika ze słów prezesa - kolegą już raczej nie jest...

Chicago to miasto, w którym Polonusów z Krakowa i okolic jest więcej niż z jakiegokolwiek innego obszaru Polski. Nie ma się więc co dziwić, że Lato, jak zwykle doskonale przyjęty przez hotel "Seneca" i jego panią dyrektor Elwirę Skomorowską, był dosłownie zasypywany przez miejscowych dziennikarzy pytaniami dotyczącymi decyzji UEFA, wykluczającej Kraków z grona miast, gdzie rozgrywane będą mecze EURO2012. Oto najciekawsze odpowiedzi prezesa PZPN:

Reklama

- O szansach Krakowa: "Żadnych, Kraków nie ma żadnych szans. Nie wiem, co powiedział minister Drzewiecki, bo mnie przy tym nie było i nie mogę się do tego ustosunkować, ale nie ma co sobie robić złudzeń. W Krakowie nie będzie sie kopało piłki podczas mistrzostw Starego Kontynentu. To samo dotyczy Chorzowa. Rozegrałem na tym stadionie najlepsze mecze w swojej karierze, nasza reprezentacja przeżywała tam wspaniałe chwile, ale Chorzów, podobnie jak Kraków, odpadł z gry. Szkoda, ale taka jest prawda".

- O wypowiedzi Zbigniewa Bońka, który stwierdził, że gdyby to on był prezesem PZPN, w Polsce mistrzostwa odbyłyby się się w sześciu miastach: - Bzdura , kompletna bzdura. Kto to jest Boniek? Myśli, że zna Platiniego, to wejdzie na spotkanie UEFA, powie, że chce dostać sześć miast dla Polski i dostanie? Ja dobrze wiem, jakie są między nimi układy. To śmieszne, przecież on jest zwykłym obywatelem, a tu były kontrakty rządowe między dwoma krajami i UEFA. Nie ma o czym mówić. Coś chyba z Bońkiem nie jest w porządku, albo chce się teraz podczepić pod Euro 2012. Podczas wyborów na szefa PZPN, kiedy z 19 głosami dostał ich 300 procent mniej niż ja powiedział: "Nie mój rower, nie będę kręcił". Więc niech nie kręci".

O szansach Warszawy na organizację finału mistrzostw: - Na razie organizatorem jest Kijów i mimo, że ja wiem, że wielu chciałoby, żeby Ukrainie powinęła się noga, to ja jestem razem z moimi przyjaciółmi z piłkarskiego związku tego kraju. Nie zapominajmy - to oni wymyślili pomysł organizacji Euro 2012, a nie my. Szacunek im się należy, choć bez Polski oni by mistrzostw nie dostali.

Przemek Garczarczyk z Chicago

Dowiedz się więcej na temat: Kraków | Chorzów | Euro 2012 | Boniek | Grzegorz Lato | Chicago | UEFA | PZPN | lato

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje