Reklama

Reklama

Lampe: Osiągnęliśmy absolutne minimum

Za sprawą Macieja Lampe w trzeciej kwarcie Polska zbliżyła się do Turcji na dystans sześciu punktów, ale nasi kadrowicze nie poszli za ciosem i wysoko przegrali z najlepszą drużyną grupy D mistrzostw Europy 69:87.

Za sprawą Macieja Lampe w trzeciej kwarcie Polska zbliżyła się do Turcji na dystans sześciu punktów, ale nasi kadrowicze nie poszli za ciosem i wysoko przegrali z najlepszą drużyną grupy D mistrzostw Europy 69:87.

Turcja wysoko prowadziła od pierwszych minut spotkania. W połowie trzeciej kwarty "Biało-czerwoni" odrobili część strat i po celnym rzucie Lampe przegrywali 50:56. Trener gości wziął czas i skutecznie wybił Polaków z rytmu.

- Po tej przerwie wszystko się posypało - podkreśla Lampe. - Źle zaczęliśmy i tak to się potoczyło. Zabrakło zespołowości, ducha walki, dzięki któremu ruszylibyśmy w pogoń za Turkami - dodaje.

- Generalnie zagraliśmy słaby mecz, zarówno w ataku jak i w obronie. Teraz przenosimy się do Łodzi. Jestem pewien, że możemy tam wygrać z każdym - zapowiada silny skrzydłowy polskiej kadry.

Reklama

Maciej został poproszony o ocenę dokonań Polski w pierwszej fazie mistrzostw. - Zrobiliśmy absolutne minimum. Cieszy zwycięstwo nad Litwą, ale powiedzmy sobie szczerze, że w najlepszej formie to oni nie są. Z Turcją też można było wygrać - wyznał Lampe.

Dariusz Jaroń, Wrocław

OCEŃ GRĘ POLAKÓW! DYSKUTUJ NA FORUM!

CZYTAJ TAKŻE:

PRZECZYTAJ RELACJĘ Z MECZU POLSKA - TURCJA

Gortat: Byliśmy zbyt pewni siebie

Koszarek: Nie ma co zwalać na zmęczenie

Katzurin: W Łodzi będziemy grać lepiej

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL