Reklama

Reklama

Kuttin raczej zostanie

Heinzowi Kuttinowi raczej nie grozi utrata posady po kończącym się w najbliższy weekend sezonie Pucharu Świata w skokach - poinformowało "Życie Warszawy".

Według stołecznego dziennika, Kuttin może jednak przestać pełnić funkcję trenera całej kadry,. którą objąłby inny Austriak Stefan Horngacher. W takim przypadku Kuttin opiekowałby się jedynie Adamem Małyszem.

Po sezonie, który kończy się konkursami w Planicy, Kuttin będzie musiał przedstawić władzom Polskiego Związku Narciarskiego sprawozdanie z pracy i program naprawy sytuacji. Głównym zarzutem jest ciągły brak zespołu, co więcej pozostali koledzy Małysza spisują się jeszcze gorzej niż w poprzednim sezonie...

Za pozostaniem Kuttina przemawiają jednak dwa bardzo ważne argumenty. Po pierwsze Austriak ma ważny kontrakt do końca 2006 roku, a po drugie jego współpraca z Małyszem układa się ponoć bardzo dobrze i zawodnik z Wisły ufa szkoleniowcowi.

Reklama

A Horngacher? Obecny trener kadry B przynajmniej oficjalnie odżegnuje się od pomysłu objęcia reprezentacji Polski.

- Nie ma takiej możliwości, ja prowadzę kadrę B, a Heinz A. Razem tworzymy zespół. Heinz jest głównym trenerem i powinien nim pozostać. Przecież ma wyniki, sam Adam wygrał cztery konkursy PŚ, a rok temu żadnego - powiedział Horngacher w rozmowie z "Życiem Warszawy". - Robert Mateja skakał dobrze na początku sezonu, Kamil Stoch teraz. W jeden sezon nie dokonamy jednak cudów, a zmiana trenera przed igrzyskami byłaby głupotą. Problemem nie jest Heinz, tylko kilku skoczków, którym brakuje motywacji. Przed przyszłym sezonem w kadrze zostaną tylko ci, którzy chcą nad sobą pracować.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL