Reklama

Reklama

Kuba: Nic nas nie tłumaczy

Na własnym terenie powinniśmy wygrać, tymczasem straciliśmy dwa punkty. Nie będę zwalał winy na gorącą pogodę i tego typu rzeczy. Nic nas nie tłumaczy. Mieliśmy wygrać - mówił po starciu ze Słowenią Jakub Błaszczykowski.

Pochodzący z maleńkich Truskolasów pod Częstochową Kuba może czuć się mentalnym zwycięzcą tego spotkania. Bezsprzecznie był najlepszym piłkarzem na boisku.

- Moja gra nie ma nic do rzeczy. Już nieraz wam powtarzałem, że liczy się tylko wynik zespołu. To kto strzelił bramkę, a kto podawał, ma drugorzędne znaczenie. Celu nie zrealizowaliśmy. Z stratę dwóch punktów odpowiada cały zespół. Również ja - podkreślał "Błaszczu".

Wrócił myślami również do sytuacji z drugiej połowy, gdy kontrował na bramkę rywali. - Chciałem jak najszybciej wpaść w pole karne i oddać strzał. Wyszło jak wyszło. Nie miałem miejsca na lepsze uderzenie. Szkoda - opowiadał.

Reklama

Michał Białoński, Wrocław

***

Zobacz minutowy zapis spotkania!

Dowiedz się więcej na temat: rzeczy | Kuba

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama