Krzysztof Zapała zagra w Ciarko KH Sanok

Środkowy reprezentacyjny napastnik, Krzysztof Zapała będzie zawodnikiem Ciarko KH Sanok. - Nie da się już ukryć że jesteśmy dogadani z Zapałą, jutro złoży podpis pod rocznym kontraktem - zapewnia prezes sanockiego klubu, Piotr Krysiak. - Nie mogłem już dłużej czekać. - wyjaśnia powód transferu, Zapała.

- We wtorek Zapała rozpocznie treningi z drużyną. To jeden z najlepszych środkowych napastników w Polsce, będzie dużym wzmocnieniem. - wierzy sternik Ciarko KH Sanok. - Po turnieju w Sanoku będą pierwsze decyzje co do kształtu drużyny na nowy sezon. Nic nie ma za darmo, każdy zawodnik walczy o miejsce w składzie - wyjaśnia Krysiak.

Reklama

- Już w czwartek zapraszamy kibiców na pierwszy sparing gdzie zmierzymy się z Krynicą. Początek meczu prawdopodobnie o godzinie 18:30, ale trwają ostatnie ustalenia. Jeśli się coś zmieni to drugi możliwy termin to godzina 21:00. - dodaje prezes Ciarko KH.

Krzysztof Zapała zapewnia że nie mógł dłużej czekać na rozwój sytuacji w Nowy Targu, dlatego zdecydował się na przeprowadzę do Sanoka. - Nie mogłem już dłużej czekać, próg czasowy się skończył. Hokej to nie tylko moje hobby ale także i praca. Oferta z Sanoka była najkonkretniejsza, dlatego zdecydowałem się zmienić otoczenie. - wyjaśnia popularny "Kazek".

- We wtorek przyjeżdżam do Sanoka podpisać kontrakt, pozostały jedynie małe szczegóły do uzgodnienia które nie powinny nic zmienić. Kontrakt podpiszę na rok, a do trenującej drużyny dołączę już wieczorem. Mam małe braki sprzętowe, ale myślę że nie będzie problemu by je uzupełnić. - wyjaśnia Zapała.

- Już dwa miesiące temu chciałem podpisać kontrakt w Nowy Targu, gdy poszedłem na spotkanie z prezesem okazało się że budżet nie jest dopięty i muszę poczekać. Tyle ile mogłem czekałem, ale nic się nie zmieniało w tym czasie. Dlatego mimo wielkiego sentymentu i chęci do Podhala, zdecydowałem się na zmianę klubu. W Sanoku powstaje ciekawa drużyna, z dużymi aspiracjami na wynik. Nie chcę konkretnie deklarować o jakie miejsce powalczymy, ale mam nadzieje że wysokie. Znam część drużyny, trenerów, wiem że kibice w Sanoku licznie wspierają klub. - dodaje Zapała.

- Miałem kilka propozycji, m.in. z Oświęcimia czy Krakowa. Jednak nie było nic konkretnego, bardziej sondujące zapytania. Sanok zaproponował najbardziej konkretną propozycję. Jestem zadowolony z warunków finansowych i budową mocnej drużyny. Żal odchodzić z Nowego Targu, grałem tutaj przecież 10 lat, to szmat czasu. Jednak moja ścieżka życiowa nabrała innego kierunku. Chciałbym podziękować kibicom oraz osobom które mnie wspierały. Było bardzo miło reprezentować Podhale, kiedyś tu jeszcze wrócę ? - zapewnia "Kazek".

- W ostatnim sezonie dokuczały mnie drobne kontuzje, szczególnie dawała mi znać kontuzjowana kostka. Cieszę się że już mam to za sobą, musiałem po sezonie zrezygnować z reprezentacji i gry w Mistrzostwach Świata, jednak teraz uważam tą decyzję za słuszną. Wyleczyłem kostkę i jestem w stu procentach zdrowy. Przygotowywałem się do sezonu indywidualnie z Marcinem Koluszem według planów czterystumetrowca Jerzego Włodarczyka. Uważam że jestem dobrze przygotowany i jeśli trener będzie chciał bym zagrał w czwartkowym sparingu z Krynicą to jestem gotowy do gry. - zakończył Zapała.

Sebastian Królicki

Dowiedz się więcej na temat: Sanok

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje