Reklama

Reklama

Krytyka drużynowych mistrzostw Europy

W pierwszych drużynowych mistrzostwach Europy, które zastąpiły dotychczasową superligę, lekkoatleci rywalizować będą w sobotę i niedzielę w portugalskiej miejscowości Leiria według nowej, eksperymentalnej formuły. Spotkała się ona, już w ubiegłym roku, z totalną krytyką ze strony sportowców.

Wicemistrzyni świata w skoku o tyczce z Helsinek Monika Pyrek, członek Komisji Zawodniczej European Athletics - powiedziała, że nie spotkała się jeszcze z głosem aprobującym zmiany.

- W październiku, podczas zebrania Komisji Zawodniczej w Amsterdamie, wszyscy jej członkowie byli przeciwni innowacjom. Jest zdecydowanie więcej minusów niż plusów. Rywalizacja w poszczególnych konkurencjach będzie bardziej skomplikowana, mało czytelna i nie do ogarnięcia przez widzów, a także i dziennikarzy. Uważam, że na stadionie będzie ogromne zamieszanie - podkreśliła Monika Pyrek.

Reklama

Zawodniczka MKL Szczecin jeszcze bardziej obawia się przebiegu indywidualnych mistrzostw Europy, które za rok odbędą się w Barcelonie. - Decyzją European Athletics, również ta impreza objęta została nową formułą. Po niej zebrane będą kolejne opinie i wówczas przekonamy się, czy władze europejskiej lekkoatletyki wprowadzą nowe zasady do wszystkich imprez - dodała Pyrek.

W dwudniowych zawodach (20-21 czerwca) w Leirii rywalizować będzie w 20 konkurencjach mężczyzn i tyluż kobiet dwanaście zespołów. Są to: Czechy, Francja, Grecja, Hiszpania, Niemcy, Polska, Portugalia, Rosja, Szwecja, Ukraina, Wielka Brytania i Włochy.

We wszystkich konkurencjach biegowych każdy falstart będzie karany dyskwalifikacją zawodnika, a jego zespół nie otrzyma żadnego punktu. Na dystansie 3000 i 3000 m z przeszkodami ostatni uczestnicy będą musieli zejść z bieżni na piątym, czwartym i trzecim okrążeniu przed metą, a na 5000 m - na siódmym, piątym i trzecim. Pierwszy wycofany w powyższy sposób zawodnik otrzyma jeden punkt, drugi - dwa, a trzeci - trzy punkty.

Zmianom ulega również zasada rozgrywania konkurencji rzutowych oraz skoku w dal i trójskoku. Lekkoatleci będą mieli tylko cztery próby w sumie. Najpierw dwie kwalifikacyjne, po których sześciu najlepszych przystąpi do trzeciej. Czwarta próba przysługiwać będzie tylko czterem najlepszym. W skoku wzwyż i o tyczce zawodnicy mają możliwość w całym konkursie tylko do czterech zrzutek.

Za pierwsze miejsce w danej konkurencji drużyna uzyska dwanaście punktów, za drugie jedenaście, za trzecie dziesięć itd.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL