Reklama

Reklama

Krakow Rugby Festival - trzy dni z jajem

W wielu krajach rugby wygrywa rywalizację o kibiców z piłką nożną. Powodem nie jest zawsze dynamika i atrakcyjność samej dyscypliny, której przepisy dla wielu na zawsze pozostaną czarną magią. Najważniejszym czynnikiem jest atmosfera na trybunach i dżentelmeńska, ale pełna zaangażowania i determinacji walka na boisku. Zarówno podczas meczów ligowych, jak i międzynarodowych, o czym można będzie się przekonać podczas trzeciej edycji Krakow Rugby Festival.

Winston Churchill określił kiedyś rugby jako chuligański sport dla dżentelmenów. To określenie przyjęło się na całym świecie i każdy, kto choć raz zagościł na trybunach podczas meczu rugby, może to potwierdzić. Zarówno na wielkich stadionach podczas starć takich potęg jak słynni All Blacks z Nowej Zelandii, Francji, Anglii, czy Australii, jak i podczas polskich rozgrywek Ekstraligi, kibice siedzą wymieszani, w sportowym duchu fair-play wspierając swoje drużyny. Atmosfera jest wręcz rodzinna.

Podobnie jest na obiekcie Juvenii Kraków, gdzie podczas zawodów można zaopatrzyć się w klubowe pamiątki lub wygrać jedną z nich w tradycyjnym losowaniu nagród. Kibice mogą śledzić rywalizację sportową popijając oficjalne klubowe piwo. Po spotkaniu odbywa się tzw. "trzecia połowa", czyli wspólny grill kibiców i... zawodników obu drużyn, którzy chwilę wcześniej zaciekle rywalizowali o każdy centymetr murawy.

Reklama

Taka atmosfera będzie panować na boisku Juvenii, przy krakowskich Błoniach, przez cały weekend, 23 i 24 czerwca. W tych właśnie dniach zaplanowano trzecią edycję Krakow Rugby Festival - wielkiego, międzynarodowego turnieju, w którym rywalizują 10-osobowe zespoły (w tradycyjnej odmianie zawodników jest 15). Do stolicy Małopolski zjadą drużyny Szkocji, Anglii, Niemiec, USA, a nawet Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Na boisku rywalizować będą również panie. W siedmioosobowej, olimpijskiej odmianie rugby, przeciwniczkami krakowskich Smoczyc, będą zespoły z Anglii oraz Kataru!

W sobotę 24 czerwca od rana trwać będą eliminacje. Każdy zespół otrzyma swoją bazę w jednym z namiotów wojskowych, rozstawionych wokół boiska. Na polu punktowym pojawi się tradycyjnie "slider", czyli suto polany wodą brezent, który sprawia, że każde przyłożenie staje się dużo bardziej efektowne.

W niedzielę 25 czerwca zaplanowano mecze finałowe oraz konkurencje "okołorugbowe". Będzie to rywalizacja drużyn, budująca tak ważny w rugby "team spirit". Wspólną zabawę i rywalizację zwieńczy koncert na żywo na płycie boiska. A rugby po raz kolejny stanie się doskonałym narzędziem do nawiązywania nowych przyjaźni i budowania integracji międzykulturowej!

Dowiedz się więcej o Krakow Rugby Festival.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje