Reklama

Reklama

Koszmar gospodarzy Euro

Szwajcaria, gospodarze mistrzostw Europy, po dwóch spotkaniach grupowych mają zero punktów i stracili szansę na awans do fazy pucharowej Euro 2008. W środę przegrali z Turcją 1:2 w meczu grupy A, który odbył się z Bazylei.

Turcy wygrywając przedłużyli swoje nadzieje, a decydującą walkę o awans do ćwierćfinału stoczą z Czechami.

Reklama

Początek meczu był bardzo chaotyczny. Żadnej z drużyn długo nie udało się zagrozić bramce rywala. Emocje rozpoczęły się w momencie, gdy nad stadionem w Bazylei przeszła ulewa. Boisko błyskawicznie nasiąknęło wodą, co uniemożliwiało precyzyjną grę, ale stwarzało dużo przypadkowych sytuacji. Piłka zatrzymywała się w najmniej oczekiwanym momencie, zawodnicy z trudem utrzymywali równowagę na zalanej wodą murawie.

W 23. minucie groźnie z dystansu strzelał Hakan Yakin, ale turecki bramkarz zdołał obronić. Dwie minuty później ponownie Volkan Demirel uratował swój zespół od straty gola po uderzeniu Tranquilla Barnetty z rzutu wolnego. Z kolei w 29. minucie bliscy objęcia prowadzenia byli Turcy - po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłka po uderzeniu Ardy Turana trafiła w słupek.

Z każdą minutą przewaga gospodarzy była coraz wyraźniejsza, co przyniosło efekt w 32. minucie. Po dośrodkowaniu Erena Derdiyoka, który ograł Demirela, piłkę do pustej bramki posłał Yakin. Obaj szwajcarscy napastnicy pochodzą z Turcji i obaj urodzili się w Bazylei. Dwie minuty później Yakin mógł podwyższyć na 2:0, ale z ok. trzech metrów nie trafił do pustej bramki.

W drugiej połowie przestało padać, a mecz nabrał szybszego tempa. W 57. minucie Turcy wyrównali po strzale głową Semiha Senturka, który wykorzystał dośrodkowanie Nihata Kahveciego. W 74. minucie Nihat mógł podwyższyć na 2:1 dla Turcji, ale minimalnie minął się z piłka.

W 84. minucie świetnej okazji nie wykorzystali Szwajcarzy. Po akcji z kontry gospodarzy Demirel popisał się dwiema doskonałymi interwencjami - po strzale Yakina i dobitce Ricardo Cabanasa.

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, jedna z ostatnich akcji przyniosła zwycięstwo Turkom. W drugiej minucie doliczonego czasu gry z kilkunastu metrów strzelał Arda Turan, piłka odbiła się lekko od szwajcarskiego obrońcy i wpadła do siatki.

Grupa A:

Szwajcaria - Turcja 1:2 (1:0)

Bramki: Hakan Yakin (32.) - Semih Senturk (57.), Arda Turan (90.+2).

Szwajcaria: Diego Benaglio - Stephen Lichtsteiner, Patrick Mueller, Philippe Senderos, Ludovic Magnin - Valon Berhami, Gokhan Inler, Gelson Fernandes (76. Ricardo Cabanas), Tranquillo Barnetta (66. Johan Vonlanthen), Hakan Yakin (85. Daniel Gygax) - Eren Derdiyok.

Turcja: Volkan Demirel - Hamit Altintop, Emre Asik, Servet Cetin, Hakan Balta - Gokdeniz Karadeniz (46. Semih Senturk), Tumer Metin (46. Mehmet Topal), Mehmet Aurelio, Arda Turan - Tuncay Sanli,

Nihat Kahveci (85. Kazim Kazim).

Sędziował Lubos Michel (Słowacja). Żółte kartki: Eren Derdiyok - Tuncay Sanli, Mehmet Aurelio, Hakan Balta. Widzów 40 000.

Dowiedz się więcej na temat: awans | bramki | piłka | turcy | Szwajcaria

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje