Reklama

Reklama

"Korzeń" o chodzie na 50 km

Złoty medalista mistrzostw świata z Paryża nie bronił wprawdzie tytułu w Helsinkach, ale z uwagą obserwował walkę na trasie chodu na 50 km.

Złoty medalista mistrzostw świata z Paryża nie bronił wprawdzie tytułu w Helsinkach, ale z uwagą obserwował walkę na trasie chodu na 50 km.

Najdłuższy dystans w tej konkurencji wygrał w Finlandii Rosjanin Siergiej Kirdjapkin, który wyprzedził swojego rodaka Aleksieja Wojewodina oraz Włocha Alexa Schwazera.

Najlepszy z Polaków Roman Magdziarczyk był siódmy, a Grzegorz Sudoł został zdyskwalifikowany na 29 kilometrze. - Kontuzja, którą miał Roman w trakcie przygotowań zaważyła - powiedział INTERIA.PL Korzeniowski. - Natomiast w przypadku Grzegorza to jest tak, że w ogniu walki nie widzi się pewnych rzeczy. Usiądziemy sobie spokojnie razem i to przeanalizujemy.

Rekordzista świata właśnie na tym dystansie nie był zdziwiony sukcesem Rosjan. - To potwierdzenie, że dobra rosyjska szkoła wciąż się liczy, choć bardziej niż na - wyjaśnił popularny "Korzeń", choć bardziej niż na Kirdjapkina stawiałem na Wojewodina. - Bardzo cieszy mnie natomiast medal dla Italii, bo to się Włochom należało po pechowych występach na 20 km wśród kobiet i mężczyzn. Dzięki temu krajowi chód się nadal rozwija.

Reklama

Witold Cebulewski, Helsinki

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy