Reklama

Reklama

Koronawirus. Chiny nie zezwalają na zawody sportowe

Chińskie władze wykluczyły we wtorek szybkie wznowienie wszelkich zawodów sportowych. Powodem są obawy przed drugą falą zakażeń koronawirusem, która miałaby nadciągnąć z zagranicy.

"Aby lepiej zapobiegać i kontrolować epidemię żadne większe wydarzenie sportowe, takie jak masowe biegi, nie może być wznowione" - ogłosiła Generalna Administracja Sportu w komunikacie przekazanym mediom.

Reklama

Decyzja władz ucina spekulacje medialne na temat wznowienia już w najbliższych tygodniach rozgrywek ligowych m.in. w piłce nożnej i w koszykówce w związku z malejącą liczbą przypadków koronawirusa.

W minioną sobotę chińskie władze zamknęły granice przed cudzoziemcami, nawet przed rezydentami i osobami posiadającymi pozwolenie na pracę. Do Chin nie mógł wrócić m.in. piłkarz reprezentacji Brazylii Paulinho, grający w Evergrande Kanton.

Pandemia koronawirusa wybuchła w chińskim mieście Wuhan pod koniec ubiegłego roku. Obecnie w Chinach notuje się niewiele nowych przypadków zakażeń (według oficjalnych danych we wtorek było ich tylko 79), w odróżnieniu od najbardziej dotkniętych epidemią USA, Włoch i Hiszpanii.

Na całym świecie stwierdzono dotychczas ponad 846 tys. zakażeń oraz ponad 41,4 tys. zgonów. Jak podają chińskie władze, w ich kraju zachorowało 81,5 tys. osób, a zmarło 3305.

Dowiedz się więcej na temat: koronawirus | Chiny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje