Reklama

Reklama

"Kornelia jest kompletnie rozbita psychicznie"

Trener Kornelii Marek Wiesław Cempa jest zaskoczony, że w jej organizmie po biegu sztafetowym 4x5 km na igrzyskach w Vancouver wykryto niedozwolony doping. Jednocześnie domaga się, by sprawa została jak najszybciej wyjaśniona.

"W tej chwili czekamy na wynik próbki B. Rozmawiałem z Kornelią. Jest kompletnie rozbita psychicznie i zapewniła mnie, że o niczym nic nie wie. Sam też jestem totalnie zaskoczony, ale nie można tej sprawy tak zostawić. Wszystko musi być do samego końca wyjaśnione i jeśli próbka B potwierdzi przypuszczenia, to winny musi zostać znaleziony" - powiedział Cempa.

Reklama

Szkoleniowiec polskiej kadry mix konsultował się już z reprezentacyjnym lekarzem Stanisławem Szymanikiem i fizjoterapeutą Witalijem Trypolskim.

"Zadałem im pytanie, skąd mógł się wziąć doping w organizmie Marek. Otrzymałem odpowiedź, że ktoś musiał jej to podać. Oni też byli zdziwieni tą informacją. Nie chcę nikogo osądzać, bo to nie jest moje zadanie, ale nie wyobrażam sobie sytuacji, byśmy tej całej sprawy nie wyjaśnili" - dodał.

Polski Komitet Olimpijski (PKOl) poinformował w środę, że wynik badania dopingowego polskiej biegaczki narciarskiej Kornelii Marek podczas igrzysk w Vancouver dał wynik pozytywny. Test przeprowadzono po biegu sztafetowym 4x5 km, w którym Polki zajęły 6. miejsce. Zawodniczka poprosiła o zbadanie próbki "B", a test odbędzie się 12 marca w olimpijskim laboratorium antydopingowym w Richmond.

Doping - ciemna strona olimpiady

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

PKOl: Kornelia Marek na dopingu

Kowalczyk o dopingu koleżanki z kadry

Kornelia Marek wycofana z zawodów PŚ

Dowiedz się więcej na temat: próbki | kadry | Kowalczyk | doping | Vancouver

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje