Reklama

Reklama

Kontrowersje wokół wyboru trenera Polaków. "To dla mnie wielki zaszczyt"

Wybór Chrisa Hitta na stanowisko trenera reprezentacji Polski w rugby wzbudził w całym środowisku spore kontrowersje. Walijski szkoleniowiec w rozmowie z Interią przedstawia swoją wizję prowadzenie tej drużyny i opowiada o swoim dotychczasowym doświadczeniu, jako trenera rugby.

Zostałeś trenerem reprezentacji Polski w rugby. To największe wyzwanie w Twojej dotychczasowej karierze?

Tak i już nie mogę się doczekać, aby się z nim zmierzyć. Zostanie trenerem reprezentacji Polski w rugby, dostanie szansy, to dla mnie wielki zaszczyt. Nie przeszedłbym przez ten proces, gdybym nie czuł, że jest to coś, co mogę zrobić i co mnie naprawdę pasjonuje. Doświadczenie i wiedza, które zdobyłem na poprzednich stanowiskach, dały mi doskonałą platformę do pracy. Jestem podekscytowany, widząc, dokąd możemy dojść jako drużyna w nadchodzących latach.

Reklama

To nie jest Twoja pierwsza okazja do współpracy z reprezentacją Polski. Co się stało poprzednio? Dlaczego zrezygnowałeś?

Moja umowa dobiegała końca i pojawiła się kolejna oferta pracy. Dla mnie była to okazja do dalszego rozwoju, mojej osoby i moich umiejętności. Wyjechałem w dobrych stosunkach z Polskim Związkiem Rugby bez żadnych złych uczuć. Ta praca zapewniła mi doświadczenie i wiedzę, które mogę teraz wdrożyć w roli głównego trenera.

Atmosfera wokół wyboru nowego szkoleniowa Polaków była napięta, większość kibiców stawiała na Tomasza Putrę. Czy czujesz dodatkową presję z tym związaną?

Nie. Zostałem mianowany głównym trenerem, a ludzie zawsze będą mieli okazję spekulować, co inni kandydaci mogą osiągnąć w zespole, ale ja jestem tutaj, aby wykonać pracę. Wywieram na siebie wystarczającą presję, aby pracować z graczami i wydobyć z nich i siebie to, co najlepsze. Wszyscy zaangażowani w polskie rugby chcą, aby reprezentacja narodowa radziła sobie dobrze i grała na najwyższym poziomie i to jest to, co zamierzam zrobić.

Sporo mówiło się również o Twoim trenerskim doświadczeniu. Jak długo pracowałeś w seniorskich klubach?

Pracuję z zespołami seniorów od 2012 roku, kiedy rozpocząłem karierę szkoleniową w seniorskim zespole Pontypool RFC. Od tamtej często łączyłem role w różnych drużynach: w Ynysybwl RFC prowadząc drużynę seniorską, reprezentacji Polski, w tym w tej siódemkowej, a także byłem w sztabie trenerskim przy reprezentacji siódemek Wali. Prowadziłem drużynę Samurai International, a ostatnio II reprezentację Niemiec w rugby siedmioosobowym. Mam również doświadczenie w pracy w programach rozwojowych z graczami aspirującymi do bycia zawodowymi graczami rugby. To połączenie doświadczenia i wiedzy pomoże rozwijać się zawodnikom w polskim systemie szkolenia.

Zaczynasz pracę z drużyną, która w ostatnim czasie nie robi oczekiwanego progresu. Jaki jest Twój plan na rozwój tych zawodników? Jaki styl preferujesz?

Nie mogę się doczekać, kiedy będę mógł wykorzystać pozytywne aspekty, które ta reprezentacja pokazała podczas ostatnich występów, ale także pracować nad ulepszeniem elementów, które mogą pomóc zespołowi w osiągnięciu lepszych wyników. Ważne jest, abyśmy stworzyli swoją tożsamość, nie tylko jako zespół, ale jako całe polskie rugby. Jest to wyzwanie, którego realizacji już nie mogę się doczekać, oczywiście wraz z zawodnikami i kierownictwem.

Jak często zamierzasz odwiedzać nasz kraj i oglądać mecze ligowe?

Zamierzam podróżować między Wielką Brytanią a Polską, co na razie, z powodów pandemicznych, jest mocno utrudnione. Mamy jednak uzgodniony z PZR harmonogram co i kiedy będę robił, jak przyjadę do Polski.

Dużym bonusem, jaki mam podczas tej pandemii, jest to, że większość meczów jest dostępna w Internecie, więc mogę oglądać co tydzień ligowe spotkania i w ten sposób widzę więcej graczy, niż gdybym ograniczył się tylko do oglądania meczów na żywo. Zamiast dwóch gier, widzę ich wszystkich online. Oczywiście mimo to nie mogę się już doczekać osobistego spotkania z zawodnikami, ale również z trenerami.

Kiedy planujesz pierwsze zgrupowanie z kadrą?

W tej chwili priorytetem dla PZR jest ukończenie Ekstraligi, a Rugby Europe przedstawiło jak na razie kalendarz turniejów siódemek. Do końca czerwca nie zaplanowaliśmy żadnych zgrupowań, ale do końca sezonu zamierzam spotkać się ze wszystkimi ekipami Ekstraligi. To i mecze, które planuję obejrzeć, da mi świetną perspektywę i będzie dla wszystkich okazją do poznania mnie i planów kadry narodowej. Miejmy nadzieję, że do tego momentu Rugby Europe poinformuje nas o spotkaniach Trophy na sezon 2021/2022.

Jaki jest Twój główny cel z tym zespołem?

Jesteśmy tutaj, aby wydobyć jak najwięcej z grupy zawodników, którzy grają aktualnie w kadrze i pomóc im rozwinąć swój potencjał. Jak powiedziałem wcześniej, ważne jest, abyśmy jako drużyna budowali styl na pozytywnych aspektach naszej gry, ale także zajmowali się obszarami, które wymagają poprawy. Skoncentrujemy się na pewnych kluczowych wskaźnikach, które pomogą poprawić wydajność zespołu. Musimy zbudować skład, który będzie w stanie grać teraz, jak i w przyszłości. Jeśli poprawimy te aspekty, które możemy kontrolować, uzyskamy formę i wyniki, na które zasługujemy.

Zamierzasz uczyć się polskiego?

Zawsze staram się nauczyć języka kraju, w którym podejmuję pracę. Z mojego wcześniejszego doświadczenia wiem, że język polski jest bardzo trudnym do opanowania językiem, ale spróbuję sobie co nieco przypomnieć i oprzeć się na moich wcześniejszych doświadczeniach, zwłaszcza w słownictwie związanym z rugby.

Miałeś już okazję poznać nieco nasz kraj. Co najbardziej Ci się w nim podoba?

Ja i moja rodzina bardzo miło spędziliśmy czas w Polsce i mogliśmy odwiedzić wiele miejsc. Ilekroć podróżowałem gdziekolwiek, czy to na obóz treningowy, czy do klubu, ludzie byli bardzo gościnni. Doskonale zrozumiałem krajobraz i znaczenie rugby dla polskiej publiczności. Z niecierpliwością czekam na ponowne nawiązanie kontaktu z kilkoma starymi przyjaciółmi i nawiązanie nowych znajomości w nadchodzących latach.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje