Reklama

Reklama

Koniec Lozano!

"Nawet jeśli w Pekinie, w co szczerze wierzę, polscy siatkarze zdobędą medal, będziemy chcieli poszukać nowego trenera" - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosław Przedpełski.

"Nawet jeśli w Pekinie, w co szczerze wierzę, polscy siatkarze zdobędą medal, będziemy chcieli poszukać nowego trenera" - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosław Przedpełski.

"Jesteśmy wdzięczni Raulowi Lozano za wszystko, co zrobił dla polskiej siatkówki, liczymy, że osiągnie jeszcze więcej, ale po igrzyskach przyjdzie czas na zmiany. Ta formuła współpracy chyba się wyczerpała, wypaliła" - dodał prezes PZPS.

"Nie jest to wielka tajemnica. Raul Lozano odrzucił naszą ofertę nowej umowy, która weszłaby w życie, gdyby siatkarze przywieźli z Pekinu medal dowolnego koloru. W tej sytuacji sprawa jest raczej przesądzona. We wrześniu rozpiszemy konkurs na stanowisko selekcjonera" - podkreślił Przedpełski.

Kto zastąpiłby Lozano? Jednym z kandydatów jest Daniel Castellani, który od dwóch lat z powodzeniem prowadzi Skrę Bełchatów.

Reklama

"Będzie bardzo poważnym kandydatem, jeśli tylko zgłosi się do konkursu. Pojawiają się jednak także inne pomysły, o których za wcześnie mówić. Na razie szkoleniowcem jest Raul Lozano, który ma kontrakt ważny do 31 sierpnia. Były wprawdzie momenty, w których pojawiało się wiele głosów, że powinniśmy go rozwiązać, ale teraz jestem zadowolony, że Argentyńczyk zrealizuje go do końca. Potem poszukamy kogoś nowego" - stwierdził sternik polskiej siatkówki.

Być może Lozano poprowadzi jeszcze Polaków w barażowych meczach o awans do mistrzostw Europy (7 i 13 września). "Raul Lozano poprowadzi drużynę w barażach, jeśli będzie chciał sam naprawić, to co stało się w maju w Estonii. Jeśli nie, na 99 procent drużynę przejmie dotychczasowy asystent selekcjonera, Alojzy Świderek" - zakończył Przedpełski.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL