Reklama

Reklama

Kołtoń: Bądź jak Leo!

Selekcjoner biało-czerwonych Leo Beenhakker ciągle powtarza, że dyskusje o personaliach uważa za normalne. Zarazem dodaje: "Tylko ja mam rzeczywiste prawo wyboru zawodników". To fakt, ale... Poczujmy się na chwilę jak Leo!

Szczególnie, że Leo jest dla nas miły. W telewizyjnym wywiadzie dla TVN z Magdą Mołek (z Legnicy - ze względu na to miejsce i Jej urodę mam niezwykłą słabość do tej dziennikarki) powiedział: "Krytyka pod moim adresem w Polsce to nic w porównaniu do tego, co spotkało mnie w Hiszpanii, gdzie przez cztery lata prowadziłem Real Madryt. Tam jest prawdziwe piekło. To, czego doświadczam w Polsce, to nic takiego. W pełni sobie z tym radzę".

Leo nie do końca radził sobie z Magdą, gdy padły pytania o życie prywatne, ale... Taki już jest Beenhakker - łatwo się irytuje. Wróćmy jednak do sportu!

Reklama

Dla mnie skład na mecze z Czechami i Słowacją to była prawdziwa burza mózgu. Na papierze, to fakt, ale chciałem pomóc Leo przed wielką walką. Postanowiłem zagrać o pełną pulę w październikowych meczach eliminacji MŚ 2010. Pracowałem pod hasłem: żadnego obrażania się na piłkarzy - do kadry wszyscy najlepsi! Hm, wiem, że najlepsi to już jest dyskusyjne. Szczególnie, że sporo naszych czołowych piłkarzy ma problem z miejscem w składzie swojego klubu. To jakaś zmora i to kluczowych kadrowiczów - dotyczy takich zawodników jak Michał Żewłakow w Olympiakosie Pireus, Mariusz Lewandowski w Szachtarze Donieck, Jacek Krzynówek w VfL Wolfsburg, czy Dariusz Dudka w AJ Auxerre. Dobrze, że Ebi Smolarek zaczął grać w Boltonie.

Oto moja optymalna jedenastka na mecz z Czechami w Chorzowie - 11 października: BORUC - BASZCZYŃSKI, BĄK, ŻEWŁAKOW, PIOTR BROŻEK - BŁASZCZYKOWSKI, MARIUSZ LEWANDOWSKI, MURAWSKI, SMOLAREK - PAWEŁ BROŻEK, WICHNIAREK.

Do protokołu meczowego wpisałbym jeszcze (można siedem nazwisk): bramkarza Fabiańskiego, obrońców Bosackiego i Gancarczyka, pomocników Dudkę i Piszczka (przewidywałbym go jako zmienników Błaszczykowskiego lub Smolarka, bo tak Łukasz gra ostatnio gra w Hercie - na bokach pomocy), napastników Jelenia i Roberta Lewandowskiego. W szerokiej kadrze znaleźliby się również: Wojtkowiak, Bandrowski, Boguski i Sosin - może nawet Kukiełka, który regularnie gra w Bundeslidze w barwach Cottbus, a potrafi wystąpić na środku obrony, ale i w pomocy. Leo Beenhakker na dwa mecze eliminacji w odstępie czterech dni zawsze powołuje 22-23 zawodników.

Jak łatwo zauważyć, wybaczam "banitom", czyli Borucowi i Dudce. Namawiam, aby kadrę wspomógł Bąk (w moim przekonaniu dobrze wypadł z Lechem - twardo, zdecydowanie, przesadził tylko odpychając Rengifo). Doceniam, że w życiowej formie jest kapitan Wisły, Baszczyński. W moim przekonaniu najlepszym lewym obrońcą w naszej lidze od pół roku jest Piotr Brożek (ostatnio kontuzjowany, ale ma wrócić do zdrowia na rewanż z Tottenhamem). Ciekaw jestem Gancarczyka, który na Ukrainie uznawany jest najlepszym lewym obrońcą całej ligi.

Wierzę w system 1-4-4-2, gdzie kluczem byłaby postawa pomocników. Na zgrupowaniu do końca trwałaby rywalizacja o miejsce w składzie u boku Mariusza Lewandowskiego - między Murawskim i Dudką. Czechów absorbowaliby dwaj napastnicy - w osobach Pawła Brożka i Wichniarka. W roli jokerów przewiduję szybkiego Jelenia i błyskotliwego Roberta Lewandowskiego. A może przekonałby mnie Sosin? Nie widzę w mojej kadrze Wasilewskiego, Jopa, Rogera Guerreiro i - z bólem, bo wiele razy zachwycał w drużynie narodowej - Jacka Krzynówka.

Zapraszam wszystkich fanów do wielkiej dyskusji! A później na trybuny Stadionu Śląskiego w Chorzowie - 11 października. Jestem przekonany, że obiekt wypełniony będzie do ostatniego miejsca. Organizatorzy przygotowali 44 tysiące biletów, z których już sprzedało się prawie 20 tysięcy. Już dziś czuję, jak fani biało-czerwonych zaintonują: "Jeszcze Polska nie zginęła".

Doradź Leo, na kogo postawić!

Roman Kołtoń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje