Reklama

Reklama

Kłopoty z Kowalczyk

Justyna Kowalczyk zajęła czwarte miejsce w mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym w biegu na 30 km. To była najlepsza pozycja reprezentanta Polski w Oberstdorfie. Niewątpliwie współtwórcą sukcesu Kowalczyk jest trener kadry Aleksander Wierietielny.

Od sześciu lat zajmuje się on reprezentacją Polski w tej dyscyplinie, wcześniej, przez 11 lat, był szkoleniowcem kadry biathlonistów.

Pod jego opieką, oprócz Justyny, znajdują się obecnie Janusz Krężelok i Maciej Kreczmer. "Wszyscy są chętni do pracy i nie ma z nimi kłopotów. No może poza Justyną, która, gdyby jej nie hamował, trenowałaby dotąd aż by padła" - powiedział Wierietielny w "Sporcie". "Już zaczyna mieć problemy z jednym kolanem i ścięgnem Achillesa. Justyna nie uznaje dni wolnych. Jak jej się czasem takowy zdarzy, to jest nieszczęśliwa i źle się czuje. Nie ma dnia, żeby rano przez godzinę nie biegała na rozgrzewce. W tym sezonie przebiegła już prawie 13 tysięcy kilometrów, co dla narciarza jest ogromną ilością. Ale ta ciężka praca opłaciła jej się podczas biegu na 30 km. Z kolei Krężelok to urodzony sprinter. Długich dystansów nie powinien biegać. W Turynie może nam jeszcze sprawić niespodziankę, ale tylko w sprincie. Kreczmer jest utalentowany, ale jeszcze za młody na osiągnięcie sukcesu" - scharakteryzował swoich podopiecznych trener.

Reklama

Kiedy biegacze kończą sezon? "Za trzy tygodnie. Teraz jedziemy do Skandynawii, gdzie weźmiemy udział w zawodach Pucharu Świata w Finlandii, Szwecji i Norwegii" - stwierdził Wierietielny.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL