Reklama

Reklama

"Klimka zjadła trema"

"Chcieliśmy pokazać Klimka światu. Nie było mocnego wiatru i dlatego mógł spróbować swoich sił" - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner.

Klimek Murańka wystąpił w kwalifikacjach do piątkowego konkursu. 13-latek skoczył zaledwie 88,5 metra i zajął ostatnie miejsce. "Spodziewałem się lepszego występu. Kilka tysięcy ludzi obserwowało jego skoki i zjadła go trema. Dla Klimka występ w Zakopanem będzie kolejnym doświadczeniem. Jeszcze przyjdzie na niego czas" - podkreślił Tajner.

"Klimek to ogromny talent, ale nie można oczekiwać, że już w swoim pierwszym starcie będzie zdobywał punkty w Pucharze Świata. On ma jeszcze na to czas. My w Czechach również mamy kilku zdolnych skoczków, ale oni nie biorą udziału w tak prestiżowych zawodach" - ocenił reprezentant Czech Jakub Janda.

Reklama

" "Pierwszy raz widzę tego chłopaka. Ma potencjał. Chyba będę musiał śledzić jego karierę. Ja w wieku 13 lat miałem za sobą dwa lata treningów i jedynie marzyłem o skokach w PŚ. Dobrze, że już próbuje" - stwierdził Austriak Andreas Kofler.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje