Reklama

Reklama

Klęska ŁKS-u

W sparingowym meczu piłkarskim w Gutowie Małym k. Łodzi ŁKS Łódź przegrał 0:4 (0:2) z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Najbardziej strzeżoną tajemnicą sparingu było nazwisko zawodnika, który strzelił dwie bramki dla KSZO.

W sparingowym meczu piłkarskim w Gutowie Małym k.  Łodzi ŁKS Łódź przegrał 0:4 (0:2) z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.  Najbardziej strzeżoną tajemnicą sparingu było nazwisko zawodnika,  który strzelił dwie bramki dla KSZO.

- Nie podajemy nazwisk piłkarzy, którzy nie są naszymi graczami - powiedział prezes KSZO Zdzisław Kapka. Mecz oglądał w towarzystwie Andrzeja Włodarka, bliskiego współpracownika Tadeusza Dąbrowskiego ? byłego sponsora RKS Radomsko. Obaj zajmują się transferami.

Dąbrowski w ub. roku był zainteresowany przejęciem części udziałów w ŁKS. Doprowadził do zatrudnienia w łódzkim klubie Kapki, ale ostatecznie obaj rozstali się z ŁKS. Kapka został prezesem KSZO. Ostrowieckim klubem interesuje się również Dąbrowski, który był w środę w Gutowie Małym, w towarzystwie Włodarka.

Reklama

To właśnie Włodarek zakazał działaczom i trenerom KSZO ujawniać nazwisko testowanego zawodnika. Samego piłkarza poinformował, że ma z nikim nie rozmawiać. Zakaz był tak surowy, że o testowanym graczu nie mogli się nic dowiedzieć nawet piłkarze KSZO.

- Dziennikarze nie muszą nic wiedzieć. Niech się zajmą czymś innym - mówił Włodarek w czasie meczu do przedstawicieli KSZO, z którymi oglądał spotkanie.

Podopieczny Włodarka w meczu z ŁKS strzelił gole w 80. i 84. minucie. Wcześniej na listę strzelców wpisali się Krystian Kanarski (18) i Radosław Kardas (36).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL