Reklama

Reklama

KGHM Zagłębie Lubin - PGE GKS Bełchatów 1-1

Mecz Zagłębia Lubin z PGE/GKS-em Bełchatów miał dwa oblicza. W pierwszej połowie meczu dominował zespół Bełchatowa, zaś w drugiej części gry znacznie lepsze było Zagłębie. Skończyło się na remisie 1-1, a gole zdobyli Maciej Małkowski i Mateusz Bartczak.

Ekstraklasa - wyniki, strzelcy bramek, składy tabela aktualizowana na bieżąco

Reklama

Początek pierwszej połowy meczu na Dialog Arenie w Lubinie należał do gospodarzy. Dobrze rozpoczął spotkanie rozgrywający KGHM Zagłębia, Mateusz Bartczak, który kilkakrotnie z dużym spokojem ogrywał w środku pola graczy PGE/GKS-u. Dobra gra Bartczaka zwykle zwiastowała problemy dla rywali Zagłębia, ale tym razem niezła forma byłego gracza Polonii Warszawa na niewiele się zdała.

Gospodarze, chociaż przez pierwsze 25 minut atakowali, nie potrafili zdobyć bramki. Najbliżej było w 20 minucie, gdy Sergio Reina strzelił głową po dośrodkowaniu Dawida Plizgi z rzutu rożnego. Kolumbijczyk pomylił się bardzo nieznacznie, a bramkarz gości Łukasz Sapela mógł odetchnąć z ulgą.

Gdy wszyscy w Lubinie czekali na to, kiedy w końcu uda się zdobyć pierwszego gola, zabójczy kontratak wyprowadził PGE/GKS. Po ładnym rozegraniu piłki w środku pola, Tomasz Wróbel wystawił piłkę Maciejowi Małkowskiemu, a ten lewą nogą uderzył na bramkę Bojana Isailovicia. Serbski bramkarz pewnie obroniłby ten strzał bez najmniejszych kłopotów, gdyby nie to, że? futbolówka po drodze odbiła się jeszcze od nóg próbującego blokować strzał Csaby Horvatha. 1-0! Trener Maciej Bartoszek triumfował, a strzelec gola, Małkowski raz jeszcze pokazał, że w tym sezonie jest jednym z najbardziej wartościowych graczy w Ekstraklasie.

Zagłębie po stracie bramki było w szoku i odpowiedziało dopiero w ostatniej minucie pierwszej części meczu. Niezbyt widoczny w pierwszej połowie Mahamadou Traore zagrał do wbiegającego na 20 metrze od bramki Plizgi, a ten huknął jak z armaty na bramkę Sapeli. Bramkarz Bełchatowa zdołał tylko wypiąstkować piłkę przed siebie, a po chwili sytuację dalekim wybiciem wyjaśnił Mate Lacić.

Dobre spotkanie rozgrywał defensywny pomocnik PGE/GKS-u Janusz Gol. Powołany przez Franciszka Smudę na towarzyski mecz z Wybrzeżem Kości Słoniowej zawodnik, raz po raz świetnie przerywał akcje Zagłębia i mądrze rozgrywał piłkę. Nieźle radził sobie w drugiej linii Bełchatowa Mateusz Cetnarski, który po przewlekłej kontuzji po raz pierwszy w tym sezonie zagrał w pierwszym składzie swojego zespołu.

Druga połowa meczu w Lubinie przebiegała pod dyktando Zagłębia. Piłkarze trenera Marka Bajora długimi momentami zamykali rywali na ich połowie i konstruowali akcje w ataku pozycyjnym.

Cios ukrytemu za podwójną gardą Bełchatowowi udało się zadać dopiero na kwadrans przed końcem pojedynku. Świetna wymiana piłek w polu karnym PGE/GKS-u, piłka wyłożona na 16 metr do Mateusza Bartczaka i? gol! Doświadczony pomocnik KGHM Zagłębia nie zawiódł i po raz czwarty w tym sezonie zdobył gola w spotkaniu Ekstraklasy.

Ostatnie chwile meczu w Lubinie upłynęły pod znakiem dominacji gospodarzy. "Miedziowi" kilka razy mieli wyśmienite okazje, by rozstrzygnąć pojedynek z Bełchatowem na swoją korzyść, ale ani Duszan Djokić ani Sergio Reina nie zdołali pokonać świetnie broniącego Łukasza Sapeli.

Powiedzieli po meczu:

Maciej Bartoszek (trener PGE GKS Bełchatów): Byliśmy świadkami przedziwnego spotkania. W pierwszej połowie przewaga, jaką uzyskaliśmy, powinna się przekuć w większą zdobycz bramkową, ale mimo wszystko mogę być po niej zadowolony. W drugiej połowie dobrze zaczęliśmy, kontrolowaliśmy sytuację, ale gra Zagłębia trochę nas uśpiła, straciliśmy bramkę, a ostatnie minuty już były ciężkie chwile. Wyjeżdżamy z Lubina z punktem i uważam, że również cennym.

Marek Bajor (trener KGHM Zagłębia Lubin): Nie było to łatwe spotkanie. Stracona bramka podcięła nam skrzydła i ustawiła trochę przebieg rywalizacji. Druga część meczu to z naszej strony bicie głową w mur. Niewiele nam wychodziło, popełnialiśmy sporo błędów, ale walczyliśmy do końca, na tyle, na ile nas było dzisiaj stać. Uważam, że zasłużyliśmy na tę bramkę i mieliśmy sytuacje, które też powinny się zakończyć zdobyciem gola. Dopisujemy sobie kolejne oczko. Może nie do końca nas ono cieszy, ale przy dzisiejszej, nieco słabszej dyspozycji, zasłużyliśmy na nie.

KGHM Zagłębie Lubin - PGE GKS Bełchatów 1-1 (0-1)

Bramki:

0-1 Maciej Małkowski (26.)

1-1 Mateusz Bartczak (76.)

Składy:

KGHM Zagłębie Lubin: Bojan Isailović - Bartosz Rymaniak, Csaba Horvath, Sergio Mauricio Reina Piedrahita, Przemysław Kocot - Mateusz Bartczak, Damian Dąbrowski (72. Duszan Djokic), Adrian Błąd (46. Łukasz Hanzel), Szymon Pawłowski - Dawid Plizga, Mouhamadou Traore.

PGE GKS Bełchatów: Łukasz Sapela - Zlatko Tanevski, Mate Lacić, Marcin Drzymont, Jacek Popek - Grzegorz Baran, Janusz Gol, Tomasz Wróbel (75. Marcus da Silva), Mateusz Cetnarski (70. Kamil Poźniak) - Maciej Małkowski, Dawid Nowak (82. Marcin Żewłakow).

Żółta kartka:

KGHM Zagłębie Lubin: Damian Dąbrowski.

PGE GKS Bełchatów: Grzegorz Baran, Marcin Drzymont.

Sędzia:

Szymon Marciniak (Płock). Widzów 6˙617.

Tutaj prowadziliśmy relację LIVE z meczu KGHM Zagłębie Lubin - PGE/GKS Bełchatów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje