Reklama

Reklama

Kazimierski: Warto dać szansę Tytoniowi

Trener bramkarzy piłkarskiej reprezentacji Polski Jacek Kazimierski chciałby, aby rok przed mistrzostwami Europy w 2012 roku zakończyła się selekcja kandydatów do gry na tej pozycji. Na razie trwają testy.

W sobotnim spotkaniu z Finlandią w Kielcach wystąpi debiutant Przemysław Tytoń. Jego powołanie do kadry to najlepszy dowód, że nikt nie jest pewniakiem w bramce reprezentacji.

Reklama

- Przemek broni na co dzień w Rodzie Kerkrade. Jest jednym z nielicznych polskich bramkarzy, którzy grają cały czas w lidze liczącej się w Europie. Dlaczego nie spróbować? Oczywiście nie mogę zagwarantować, że to będzie coś "ekstra". Z bramkarzami jest różnie - mogą zagrać świetnie albo słabiej. Ale uważam, że warto Przemkowi dać szansę. Tym bardziej teraz, kiedy gramy trzy towarzyskie mecze. To młody, rozwojowy bramkarz - powiedział Jacek Kazimierski.

Asystent Smudy oglądał Tytonia "na żywo" w meczu ligi holenderskiej z Heraclesem Almelo w barażach o udział w Lidze Europejskiej.

- Wypadł bardzo dobrze. Wprawdzie później poszło mu trochę gorzej w spotkaniu z Utrechtem, ale jego drużyna kończyła mecz w dziewiątkę. Na pewno Tytoń zasłużył na szansę. Zresztą musimy szukać alternatywnych rozwiązań dla tych, którzy nie mają miejsca w klubach. Teraz jest idealny czas, aby młodzi bramkarze poznawali się, zżywali z przyszłymi kolegami z reprezentacji. W niedalekiej przyszłości chcemy sprawdzić kolejnych - zapowiedział Kazimierski.

- Chodzi o to, by rok przed mistrzostwami Europy powoływać już tylko tych bramkarzy, z którymi będziemy wiązać największe nadzieje na występ w turnieju - dodał.

Sporym zaskoczeniem jest brak w kadrze Artura Boruca. Wprawdzie piłkarz Celtiku Glasgow spisuje się słabiej niż dwa lata temu, ale wciąż jest ważnym zawodnikiem swojej ligowej drużyny.

- To nie jest żadne wotum nieufności wobec Artura. Znam go dobrze, ufam w jego umiejętności. Przecież to piłkarz, który bronił w mundialu w 2006 roku i mistrzostwach Europy dwa lata później. Teraz chcemy jednak skupić się na innych opcjach. Wszystko po to, by uniknąć sytuacji, w jakiej znaleźli się Niemcy. Pierwszy bramkarz złapał kontuzję i nagle selekcjoner Joachim Loew został bez doświadczonych graczy na tą pozycję - przypomniał Kazimierski.

Na razie selekcjoner Franciszek Smuda podjął decyzję dotyczącą obsady bramki w trzech najbliższych meczach. W sobotnim spotkaniu z Finlandią w Kielcach zagra Przemysław Tytoń, z Serbią (2 czerwca w austriackim Kufstein) - Łukasz Fabiański, a z Hiszpanią (8 czerwca w Murcji) - Tomasz Kuszczak.

Dowiedz się więcej na temat: tytoń | Kielce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje