Reklama

Reklama

Kapitan nie zawiódł, strzelił zwycięskiego gola

Hokeiści Washington Capitals odnieśli 32. zwycięstwo w sezonie ligi NHL, pokonując na wyjeździe osłabionych brakiem Sidneya Crosby'ego Pittsburgh Penguins 1-0. Jedynego gola zdobył kapitan stołecznej drużyny Rosjanin Aleksander Owieczkin.

Owieczkin w 37. minucie wykorzystał okres gry w liczebnej przewadze i strzelił, jak się później okazało, jedynego gola w meczu. Czeski bramkarz Capitals Michal Neuvirth udanie interweniował 39 razy i po raz trzeci w sezonie, a drugi przeciwko Penguins w ciągu dwóch tygodni, zszedł z lodu niepokonany.

Hokeiści z Waszyngtonu mają na koncie 32 zwycięstwa i 29 porażek, w tym dziesięć po dogrywce lub karnych, a także 74 punkty, o jeden mniej od Tampa Bay Lightning, liderów Southeast Division.

Nieobecność Crosby'ego, który wciąż nie wrócił do gry po wstrząśnieniu mózgu i solidnych potłuczeniach, jakich doznał na początku stycznia, sprawiło, że mecz nie zapowiadał się tak emocjonująco, jak wcześniejsze spotkania obu drużyn. Zresztą w szeregach "Pingwinów" brakuje też Jewgienija Małkina, który będzie pauzował do września w wyniku operacji kolana.

Reklama

Mimo braku kluczowych graczy, zespół z Pittsburgha wciąż utrzymuje się w czołówce Konferencji Wschodniej, gdzie ma drugi bilans i dorobek 77 punktów. Jednak w takim układzie, przy rozstawianiu drużyn do fazy play off, wystąpi z numerem cztery, bowiem trzy pierwsze lokaty zarezerwowane są dla mistrzów grup, a w Atlantic Division lepsi są obecnie Philadelphia Flyers - 83 pkt.

W Uniondale miejscowi New York Islanders pokonali Florida Panthers 5-1, a trzykrotnie trafił do siatki Matt Moulson. Najpierw dwa razy w pierwszej tercji, a następnie ustalił wynik meczu na dwie minuty i 37 sekund przed końcem, kierując krążek do pustej bramki.

Bramkarz gospodarzy Al Montoya powstrzymał 20 strzałów rywali, a pokonać go zdołał tylko Mike Santorelli w połowie trzeciej tercji. Mimo zwycięstwa, "Wyspiarze" - z dorobkiem 53 punktów - wciąż zajmują przedostatnie miejsce na Wschodzie, a trzecie od końca w lidze.

W trzecim poniedziałkowym meczu w St. Louis zespół Blues przegrał z obrońcami Pucharu Stanleya - Chicago Blackhawks 3-5.

Gospodarze prowadzili już 2-0, jednak zostali zdeklasowani w drugiej tercji, tracąc cztery gole.

Na początku trzeciej części gry straty zmniejszył Alex Pietrangelo, a wynik ustalił - na sekundę przed końcem gry - posyłając krążek do pustej bramki Słowak Marian Hossa.

Na ławkę Blackhawks wciąż nie wrócił główny trener Joel Quenneville, który jeszcze nie wyleczył się z grypy.

Wyniki poniedziałkowych spotkań:

Pittsburgh Penguins - Washington Capitals 0-1

St. Louis Blues - Chicago Blackhawks 3-5

New York Islanders - Florida Panthers 5-1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje