Reklama

Reklama

Kamil Stoch: To będzie przełomowy sezon. Filmy

Wrażenia? Powalające. Nie spodziewałem się czegoś takiego. To wielka niespodzianka i jednocześnie docenienie mojej pracy - cieszył się Kamil Stoch z nowego mercedesa, którego oddała mu w użytkowanie firma Sobiesław Zasada Automotive.

Kamil Stoch nie kryje fascynacji motoryzacją, ale o tym, by po zakończeniu kariery pójść w ślady Adama Małysza i spróbować sił w sportach motorowych, nie myśli. - Na razie koncentruję się na tym, co robię teraz, czyli skokach narciarskich - przekonywał.

Zanim Michał Kloc, wiceprezes zarządu spółki Sobiesław Zasada Automotive, wręczył Kamilowi kluczyki do efektownego GLK 220 CDI, nasz najlepszy obecnie skoczek długo oswajał się z możliwościami nowego auta. Modny biały kolor z naniesioną podobizną skoczka robią wrażenie. - Gdyby się zgubiło, to od razu będzie wiadomo czyje - żartował Kamil.

Reklama

- Nawet nie marzyłem o takim aucie - przyznał, dodając jednak, że na zawody nadal będzie jeździł razem z resztą kadry. - Nie może być tak, że sam prowadzę samochód, powiedzmy tysiąc kilometrów, a następnego dnia startuję. Mogłoby się to odbić na mojej dyspozycji - powiedział Stoch.

- Przekazaliśmy auto Kamilowi, bo zależy nam na wspieraniu sportowców z naszego regionu - tłumaczył Andrzej Mokrzycki, dyrektor ds. marketingu, przypominając że przed rokiem mercedesa otrzymała także nasza mistrzyni olimpijska Justyna Kowalczyk.

Nasz obecnie najlepszy skoczek narciarski właśnie wrócił z krótkich wczasów. - Było świetnie. Jestem zadowolony, wypoczęty, zmotywowany, naładowany pozytywną energią. Właśnie tego było mi trzeba - zdradził.

- Przede mną pracowite lato i to zarówno jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne, jak i mentalne. Wszystko dlatego, że będzie to jeden z najtrudniejszych sezonów w mojej karierze, przełomowy. Jak pójdzie, to okaże się w zimie, ale teraz chcę jak najlepiej się przygotować. Dlatego w tym momencie nie przejmuję się niepowodzeniami w zawodach letnich, bo tak naprawdę wszystko co robię, robię pod zimę - powiedział Kamil Stoch.

O szczegółowych celach przed nowym sezonem nie chciał mówić. - Na razie za wcześnie, aby mówić o planach. Zobaczymy, w jakiej dyspozycji będę, kiedy wejdziemy na śnieg. Ja zawszę chcę być coraz lepszy i osiągać swoje wyniki. Dążę do zwycięstwa i tego się trzymam, ale myśli muszą być skoncentrowane na zadaniu, które najpierw trzeba wykonać - powiedział.

Kamil Stoch przekonywał, że jest zadowolony z dotychczasowych przygotowań i z optymizmem czeka na nadchodzący sezon.

- Plan treningowy nie zmienił się za wiele, ale część ćwiczeń jest nowa i bardzo dobrze, bo dzięki temu unikamy monotonii. Czuję się bardzo dobrze, jestem coraz mocniejszy fizycznie. Czuję, że moje parametry są coraz lepsze i że mogę osiągać coraz lepsze wyniki. Jestem pełen optymizmu. Nie tylko ja, ale cała grupa zrobiła duży postęp i mam nadzieję, że w zimie będziemy oddawać swoje najlepsze skoki i cieszyć się z wyników - ocenił Kamil Stoch.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Kamil Stoch weźmie udział w najbliższych zawodach letniej Grand Prix. Już w środę popołudniu kadrowicze wyjechali do Hinterzanten, gdzie w weekend odbędą się dwa konkursy (drużynówka i indywidualny). Następnie skoczkowie przeniosą się do francuskiego Courchevel (12 sierpnia), a dwa dni później rozegrają konkurs w Einsiedeln (Szwajcaria).

- Na kolejne konkursy do Japonii i Kazachstanu nie pojadę. Będę trenował, może wyjedziemy gdzieś do Niemiec albo Austrii. A co dalej, jeszcze nie jestem pewien. Dopiero czas pokaże - zakończył Kamil Stoch.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL