Reklama

Reklama

Kadra bez Bieleckiego!

Podstawowy snajper reprezentacji Polski nie zagra przeciwko Czarnogórze i Rumunii w meczach eliminacyjnych do mistrzostw Europy. To kolejne osłabienie drużyny Bogdana Wenty.

Wcześniej z kadry na najbliższe mecze - oprócz środowego z Czarnogórą, również z niedzielnego pojedynku z Rumunami - wypadło sześciu graczy. Z gry w reprezentacji zrezygnował jej kapitan Grzegorz Tkaczyk. Względami rodzinnymi motywował prośbę o przerwę najlepszy prawoskrzydłowy świata Mariusz Jurasik. Kontuzję palca u nogi leczy Marcin Lijewski, a jego brat Krzysztof na zgrupowanie do Bydgoszczy przyjechał również z urazem i został odesłany z powrotem do Hamburga. Nie ma też Michała Jureckiego. - Przejdzie zabieg na kolanie. Konsultował to ze mną i wolałem żeby operację miał teraz i doszedł do pełnej sprawności na styczniowe mistrzostwa świata niż mielibyśmy odkładać zabieg w nieskończoność - tłumaczył Bogdan Wenta. W kadrze nie ma też Tomasza Tłuczyńskiego, bo szkoleniowiec postanowił w meczach z mniej wymagającymi rywalami - Czarnogóra i Rumunia są znacznie niżej notowane niż Polacy - sprawdzić na jego pozycji (lewe skrzydło) Rafała Glińskiego.

Reklama

I do tego dochodzi brak jednej z największych gwiazd biało-czerwonych Karola Bieleckiego, który nie stawił się na zgrupowanie w Bydgoszczy. - Mam problemy w klubie. Mogę tylko powiedzieć, że w tej sprawie zostało wysłane pismo z mojego klubu do polskiego związku. Na razie nie chcę komentować tej sprawy - powiedział Bielecki kieleckiej gazecie ?Echo Dnia?. Ponieważ trudno wyobrazić sobie, że Bielecki nie chciał grać dla Polski i dla Bogdana Wenty, to powody mogą być tylko dwa - albo kontuzja, albo weto niemieckiego klubu.

Kontuzja, a raczej zmęczenie psychiczne jest prawdopodobne. Rok 2008 jest dla najlepszych piłkarzy ręcznych - a takimi są Polacy - wyjątkowo wyczerpujący. Po styczniowych mistrzostwach Europy w Norwegii grali jeszcze turniej kwalifikacyjny do igrzysk, grali na olimpiadzie, a już w styczniu w Chorwacji będą bronić wicemistrzostwa świata z Niemiec z 2007 roku. Łatwo policzyć, że to cztery wielkie imprezy w ciągu 12 miesięcy, a do tego teraz czekają ich grupowe mecze eliminacyjne do Euro 2010. Większość z kadrowiczów gra w najlepszej lidze świata - niemieckiej Bundeslidze i europejskich pucharach, więc oczekiwania i wymagania niemieckich działaczy i kibiców są ogromne.

Jednak raczej nie ma przypadku w tym, że na początku eliminacji do Euro 2010 Bogdan Wenta nie może skorzystać z trójki graczy niemieckiego Rhein Neckar Loewen: Tkaczyka, Jurasika i właśnie Bieleckiego. Niemiecki klub jest jednym z najbogatszych w Bundeslidze, ma personalnie niezwykle mocny skład, ale od początku sezonu zawodzi. Pod koniec września zmieniono trenera: Jurija Szewcowa zastąpił Wolfgang Schwenke. Po dziesięciu kolejkach "Lwy" zajmują dopiero dziewiąte miejsce w tabeli, wygrali pięć meczów, a cztery przegrali, ostatni raz w sobotę z Gummersbachem 27:29.Do lidera tracą dziewięć punktów. Zapewne dlatego działacze starają się wymóc na zawodnikach skupienie się wyłącznie na występach w klubie. Z Rhein Neckar Loewen przyjechał tylko bramkarz Sławomir Szmal.

Nieoficjalnie mówi się, że były również kłopoty ze zwolnieniem na kadrę Tomasza Tłuczyńskiego grającego w Hannover Burgdorf.

Dowiedz się więcej na temat: kadr | mecze | reprezentacja Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje