Reklama

Reklama

Justyno! Gratulujemy Ci!

Justyna Kowalczyk tyrała przez cały sezon. Dzisiaj spotkała ją nagroda - zwycięstwo w wielkim stylu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Choćby nawet podopiecznej Aleksandra Wierietielnego nie udało się wyprzedzić w klasyfikacji generalnej Petry Majdić, Justyna i tak byłaby wielka! Przynajmniej tak, jak jej rodzinna Kasina! Kowalczyk przebiła się do światowej czołówki zimowej dyscypliny, w której panuje największa konkurencja!

Narciarstwo klasyczne uprawia cała Skandynawia, a także tysiące ludzi w Niemczech, Rosji czy Czechach. Wspiąć się tu na szczyt jest o wiele trudniej, niż np. w skokach, które uprawia kilkaset osób na świecie. Dość powiedzieć, że jeszcze żaden Polak, ani żadna Polka nie zdobyła kryształowej kuli!

Reklama

Dlatego silna, wytrzymała i uparta w dążeniu do celu kasinianka zasługuje na to, aby być na ustach całej Polski, ba, całej Europy!

Tylko w tym sezonie w zawodach rangi Pucharu Świata Polka czterokrotnie wygrywała (17 stycznia w Whistler, 24 stycznia w Otepaeae, 14 lutego w Valdidendro i 8 marca w Lahtu), a jeszcze częściej stawała na niższych stopniach podium (29 listopada w Kuusamo, 16 stycznia w Whistler, 12 i 14 marca w Trondheim, 20 i 21 marca w Falun). Najważniejsze jednak, że przez cały sezon miała dobrą, równą formę. Dlatego należy jej się Puchar Świata!

Wpisujcie w komentarzach miasta, które gratulują Justynie zdobycia Pucharu Świata! Pokażcie, że jesteścia z Nią!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL