Jose Baxter ma kłopoty przez marihuanę

Nie od dziś wiadomo, że angielscy piłkarze lubią się dobrze zabawić. Zdarza im się pobić didżeja, zabawiać z prostytutkami, bić przechodniów, czy jeździć po pijaku. Do tej listy można teraz dopisać posiadanie marihuany przez zawodnika Evertonu.

Jak donosi angielska bulwarówka, "The Sun", młodziutki napastnik "The Toffees",17-letni Jose Baxter został aresztowany za posiadanie marihuany i sporej ilości środków pieniężnych niewiadomego pochodzenia.

Reklama

Policja w Merseyside w oficjalnym komunikacie poinformowała, że wraz z Baxterem zatrzymanych zostało dwóch mężczyzn, 29 i 34 - letni. Każdy z nich posiadał znaczną ilość marihuany i pieniądze, które wyglądały na fałszywe. Jednakże zostali oni wypuszczeni za kaucją.

- Będą wzywani na przesłuchania w celu wyjaśnień - potwierdził rzecznik policji.

W klubie Baxtera odmówiono komentarza w tej sprawie.

Napastnik debiutował w barwach Evertonu pod koniec minionego sezonu. Jest to najmłodszy piłkarz występujący w pierwszej drużynie "The Toffees"

Dowiedz się więcej na temat: po pijaku | napastnik | kłopoty

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje