Reklama

Reklama

Joanna Kaczor: Zostawiłyśmy serce na boisku

- Walczyłyśmy dla siebie, dla tej niesamowitej publiczności, dla trenera Jerzego Matlaka i jego chorej żony. Cieszymy się, że udało nam się zdobyć brązowy medal - powiedziała uradowana Joanna Kaczor po zwycięskim meczu z Niemkami (3:0).

- Tak naprawdę to chyba do nas jeszcze nie dotarło, że mamy brąz. Dopiero jak staniemy na podium i otrzymamy medale, to wtedy radość z nas eksploduje. Dziękuję wszystkim polskim kibicom, bo bez nich byśmy tego nie dokonały - dodała atakująca reprezentacji Polski.

Kaczor w spotkaniu z Niemkami zdobyła 15 punktów i walnie przyczyniła się do wygranej. Nasza zawodniczka opowiedziała o najtrudniejszym momencie na tym turnieju dla polskiego zespołu.

- Spotkanie z Holandią w pierwszej fazie mistrzostw. Po tej porażce było nam się niesamowicie ciężko podnieść. Pokazałyśmy jednak, że ten zespół stać na wiele i że potrafimy walczyć. Zostawiłyśmy na boisku serce i pokazałyśmy, że zasługujemy na ten medal. Mam nadzieję, że wszyscy to doceniają - podkreśliła.

Reklama

- Od początku do końca wierzyłam w ten zespół. Ten medal jest wynagrodzeniem za naszą ciężką pracę przez ostatnie cztery miesiące - dodała Kaczor.

Jedynym zespołem z którym Polki przegrały podczas ME w Polsce okazała się Holandia. - Nie wiem, kiedy przeskoczymy "Pomarańczowe", ale mam nadzieję, że jak przegrywamy, to przegrywamy z mistrzem - zakończyła Kaczor.

Robert Kopeć, Łódź

CZYTAJ TEŻ:

Polki mają brązowy medal ME!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL