Reklama

Reklama

Jean-Michel Saive wystąpi w siódmych igrzyskach

Prawie 42-letni pingpongista Jean-Michel Saive zakwalifikował się na siódme igrzyska z rzędu. Tenis stołowy jest w rodzinie dyscyplin olimpijskich od 1988 roku, a Belg nie opuścił żadnego turnieju.

W rozgrywanych w Rotterdamie mistrzostwach świata Saive odpadł już w drugiej rundzie, po porażce z Koreańczykiem Oh Sang Eun (podpisał kontrakt z Bogorią Grodzisk Mazowiecki) 1:4, ale z wyliczeń statystyków wynika, że pojedzie na przyszłoroczne igrzyska na podstawie rankingu światowego.

Po holenderskim turnieju opublikowana zostanie lista ITTF, a bezpośredni awans uzyska 28 najlepszych zawodniczek i zawodników, jednak nie więcej niż dwie osoby z danego kraju. Urodzony 17 listopada 1969 roku Saive, były lider rankingu, obecnie zajmuje 41. miejsce, ale przed nim jest wielu Azjatów (Chińczyków, Japończyków, Koreańczyków), dla których zabraknie miejsca na IO-2012 w singlu.

Reklama

Saive debiutował na olimpiadzie w Seulu przed 23 laty. Wtedy też ping-pong po raz pierwszy znalazł się w programie igrzysk. Później grał w Barcelonie, Atlancie, Sydney, Atenach i Pekinie. Daleko mu jednak do osiągnięcia austriackiego żeglarza Hurberta Raudaschla, który startował aż dziewięć razy, od 1964 do 1996 roku. W Atlancie, kiedy żegnał się z olimpijską rywalizacją, miał 54 lata. Belg w 2020 roku będzie młodszy...

W tenisie stołowym Saive (na co dzień broni barw Villette Charleroi) jest rekordzistą też pod względem uczestnictwa w MŚ. Zawody w Rotterdamie są jego 20. w karierze. Wicemistrz świata 1993, mistrz (1993) i wicemistrz Europy (1992, 2005 rok) poprawił osiągnięcie słynnego reprezentanta Węgier i Anglii Victora Barny.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy