Reklama

Reklama

Jak pomóc Małyszowi?

- Gdyby Adam Małysz zwrócił się do mnie o pomoc, to bym się nad tym zastanowiła. Myślę jednak, że nasz skoczek powinien wrócić do współpracy z Janem Blecharzem, człowiekiem, któremu ufa - powiedziała na łamach "Super Expressu" psycholog sportowy, Katarzyna Zygmunt.

- Gdyby Adam Małysz zwrócił się do mnie o pomoc, to bym się nad tym zastanowiła. Myślę jednak, że nasz skoczek powinien wrócić do współpracy z Janem Blecharzem, człowiekiem, któremu ufa - powiedziała na łamach "Super Expressu" psycholog sportowy, Katarzyna Zygmunt.

Blecharza miał zastąpić Kamil Wódka, ale kontakt nowego psychologa z kadrą skoczków urwał się półtora miesiąca temu.

- Dlaczego na przykład Małysz zawsze mówił przed zawodami, że skupia się na tym, żeby wykonać dwa dobre skoki?. Proszę sobie wyobrazić dwie drużyny piłkarskie. Trener jednej z nich mówi do swoich zawodników: "Słuchajcie, teraz koncentracja i macie wykonać jak najmniej złych podań i oddać jak najmniej niecelnych strzałów". A drugi trener mówi: "Chłopaki, skupcie się! Macie teraz oddać jak najwięcej celnych strzałów i zdobyć jak najwięcej goli". Gwarantuję, że jeżeli te drużyny będą na podobnym poziomie sportowym, to drugi zespół zwycięży. Małysz, zgodnie z zaleceniami pana Blecharza, zawsze starał się myśleć o tym co dobre i dzięki temu odnosił sukcesy - stwierdziła Katarzyna Zygmunt.

Reklama

- Jeżeli zawodnik poczuje, że coś się z nim dzieje nie tak, to musi mieć możliwość zwrócenia się do osób, które mogą mu pomóc - dodała.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL