Reklama

Reklama

Jagaciak zdetronizowała Szewińską

Anna Jagaciak wzbudziła w ekipie i wśród polskich kibiców największe emocje w przedpołudniowej sesji pierwszego dnia mistrzostw Europy w Barcelonie. Skoczyła w dal 6,74 i nie tylko awansowała do finału, ale poprawiła też 42-letni młodzieżowy rekord Polski.

Anna Jagaciak wzbudziła w ekipie i wśród polskich kibiców największe emocje w przedpołudniowej sesji pierwszego dnia mistrzostw Europy w Barcelonie. Skoczyła w dal 6,74 i nie tylko awansowała do finału, ale poprawiła też 42-letni młodzieżowy rekord Polski.

20-letnia lekkoatletka miała być teraz na wakacjach z rodzicami, a tu nieoczekiwanie w środę wieczorem walczyć będzie o medal w skoku w dal. Jest także na liście startowej trójskoku.

- Lecąc do Katalonii żałowałam, że nie pojadę z rodzicami na wakacje. Myślałam, że będzie jedna wielka klapa i tylko się skompromituję. Przecież nie można być w formie przez cały sezon - powiedziała po eliminacyjnych skokach zawodniczka MKS Juvenii Puszczykowo.

- Po raz kolejny muszę przyznać, że jestem zaskoczona. Nie spodziewałam się takiego występu. W tym roku już o 29 cm poprawiłam rekord życiowy. Kto by przypuszczał? Ja, na pewno nie! - cieszyła się. W Barcelonie poprawiła młodzieżowy rekord Polski należący od 42 lat do Ireny Szewińskiej.

Reklama

Jak zaznaczyła, nie wypada jej teraz spocząć na laurach i w środowym finale ... - Może być jeszcze lepiej. A przynajmniej podobnie, jak w kwalifikacjach. Moim marzeniem było wejście do czołowej dwunastki, teraz myślę już o ósemce. Nie liczę na medal, na takie trofeum przyjdzie jeszcze czas.

Marta Pietrewicz z Barcelony

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL