Reklama

Reklama

Irlandczycy nie chcą Chorzowa

Kibice piłkarskiej reprezentacji Irlandii Północnej dają wyraz niezadowolenia z powodu decyzji Polskiego Związku Piłki Nożnej, który przeniósł mecz Polska-Irlandia Płn. ze Szczecina do Chorzowa. Twierdzą, że to narazi ich na dodatkowe koszty.

Kibice piłkarskiej reprezentacji Irlandii  Północnej dają wyraz niezadowolenia z powodu decyzji Polskiego  Związku Piłki Nożnej, który przeniósł mecz Polska-Irlandia Płn. ze  Szczecina do Chorzowa. Twierdzą, że to narazi ich na dodatkowe  koszty.

Mecz (5 września), rozegrany zostanie w ramach kwalifikacji mistrzostw świata 2010 r. Pierwsze spotkanie obu drużyn na stadionie Windsor Park w Belfaście rozegrane 28 marca zakończyło się porażką Polski 2:3. Przed i po meczu doszło do chuligańskich ekscesów.

Według wydawanej w Belfaście gazety "News Letter" irlandzcy kibice oskarżają PZPN o złamanie zasady, w myśl której nie można zmieniać lokalizacji meczu w okresie 3 miesięcy przed wyznaczonym terminem.

Irlandzkie Stowarzyszenie Piłki Nożnej (IFA) ma interweniować w tej sprawie w Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA).

Reklama

Na mecz wybiera się ok. 1,5 tys. irlandzkich kibiców, tzw. zielono-biała armia. Niektórzy z dużym wyprzedzeniem wykupili bezpośredni lot do Szczecina lub do Berlina, by zmniejszyć koszty wyjazdu i zakwaterowania. Obecnie muszą wykupić lot do Krakowa i stamtąd jechać do Chorzowa pociągiem. IFA sądzi, iż należy im się z tego tytułu jakaś rekompensata.

Stadion w Szczecinie jest w przebudowie, ale PZPN, który spotkał się przed trzema tygodniami z przedstawicielami IFA, policją Irlandii Płn. (PSNI) i przedstawicielami biura podróży miał zapewniać, że przebudowa zostanie zakończona tak, by mecz mógł się odbyć w wyznaczonym terminie i na szczecińskim obiekcie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL