Reklama

Reklama

Inżynierowie jadą po zwycięstwo

Siatkarze J.W. Construction OSRAM AZS Politechniki Warszawskiej wyjechali do Częstochowy, gdzie już jutro zainaugurują rozgrywki ligowe w sezonie 2008/2009. Ich przeciwnikiem będzie bardzo młoda i nieobliczalna drużyna Domex Tytan AZS.

- Jedziemy po zwycięstwo - mówił tuż przed wyjazdem trener "Inżynierów", Krzysztof Kowalczyk. - Taki cel będzie nam przyświecał przed każdym meczem PlusLigi - dodał po chwili, nieco asekuracyjnie. - Zawsze gramy, by wygrywać, takie jest podstawowe założenie w naszym zespole. Czujemy się dobrze przygotowani do sezonu, ale i tak wszystko zweryfikuje boisko - kontynuował szkoleniowiec. - Wiemy jak grać z Częstochową, a oni wiedzą jak grać z nami. O wyniku tego meczu mogą zatem zadecydować detale.

Ekipa spod Jasnej Góry to aktualny wicemistrz Polski i zdobywca Pucharu Polski i to ona przystąpi do meczu w roli faworyta. - Może nam to pomóc; dzięki temu nie ciąży na nas żadna presja - powtarzali stołeczni zawodnicy, którzy spod Areny Ursynów wyjeżdżali w świetnych humorach. - I w takich nastrojach chcemy też wrócić, jesteśmy optymistami - podkreślali. Optymizm ten nie jest bezpodstawny. W meczach sparingowych warszawianie prezentowali się bowiem doskonale. Pokonali m.in. Jastrzębski Węgiel, Trefl Gdańsk oraz wicemistrzów Ukrainy - siatkarzy Lokomotivu Charków. W bezpośrednim meczu z poniedziałkowymi przeciwnikami co prawda przegrali, ale po bardzo wyrównanej walce, grając bez swoich najlepszych zawodników. W potyczce tamtej zabrakło m.in. ukraińskiego środkowego Iurija Gladyra, który ma być gwiazdą nie tylko AZS Politechniki, ale i całej PlusLigi! - Iurij ma wszelkie zadatki na najlepszego środkowego naszej ligi. Po załatwieniu wszystkich spraw wizowych w swoim kraju, co wiązało się z przerwą w treningach, dołączył do nas dopiero kilka dni temu. Na szczęście doszedł już do siebie - wyjaśnił trener Kowalczyk.

Reklama

Skład częstochowian z kolei, mimo zdobycia wspomnianych wyżej tytułów, uległ znaczącemu osłabieniu. Trzon ekipy Radosława Panasa, czyli trio Krzysztof Gierczyński, Marcin Wika i Paweł Woicki przeniósł się do Rzeszowa. Pracodawcę zmienił także libero Piotr Gacek, który wybrał ofertę bełchatowskiej Skry. W jego miejsce sprowadzono zaledwie osiemnastoletniego Pawła Zatorskiego, który w przedsezonowych założeniach ekspertów miał być najsłabszym punktem zespołu Domex Tytan AZS. W turniejach i sparingach grał jednak znakomicie i udowodnił, że na pewno na boisku nie będzie tylko statystą. W przyjęciu zagrywki Zatorskiego wspomagać będą najprawdopodobniej Zbigniew Bartman i Przemysław Michalczyk bądź Wojciech Gradowski. Co ciekawe, wszyscy trzej lewoskrzydłowi grali niegdyś w AZS Politechnice Warszawskiej. - Ale na pewno nie będziemy mieli z tego powodu taryfy ulgowej - śmiali się "Inżynierowie". - Jesteśmy zdani tylko na własne siły i wszystko zależy wyłącznie od nas samych... - tłumaczyli.

Spotkanie poprowadzą panowie: Piotr Dudek (sędzia pierwszy) i Mariusz Gadzina (sędzia drugi). Komisarzem zawodów będzie Wiesław Radomski, a kwalifikatorem - Ryszard Dietrich.

Akademickie derby rozpoczną się o godz. 18.00 w częstochowskiej Hali Sportowo-Widowiskowej "Polonia". Na żywo pokaże je telewizja Polsat Sport. Powinno to dodatkowo zmobilizować oba zespoły, a więc wielkie emocje są zagwarantowane. A kto będzie lepszy, rozstrzygnie boisko.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL