Reklama

Reklama

Horror w meczu Czechy-Turcja!

Po niezwykle emocjonującym i dramatycznym w końcówce meczu Turcy pokonali Czechów 3:2 (0:1), mimo że do 87. minuty przegrywali 1:2. Dramat Czechów, euforia w obozie tureckim po awansie do ćwierćfinału Euro 2008!

Dwie bramki zdobyte w ostatnich minutach przez Nihata Kahveci przesądziły o tym, że to zespół znad Bosforu zagra w ćwierćfinale, a Czesi niespodziewanie odpadli z turnieju.

Reklama

Turcy kończyli mecz w dziesiątkę, po tym jak w drugiej minucie doliczonego czasu gry czerwoną kartką za popchnięcie Jana Kollera ukarany został bramkarz Volkan Demirel. Ponieważ Turcja wykorzystała już limit zmian, między słupkami stanął pomocnik Tuncay Sanli. Czesi nie zdołali już jednak oddać żadnego strzału na jego bramkę.

Obydwa zespoły rozpoczęły mecz dosyć spokojnie, ale w miarę upływu czasu zarysowywała się przewaga Czechów. W 17. minucie groźnie z dystansu, minimalnie niecelnie, strzelał Sanli. W odpowiedzi także z dalszej odległości uderzał Marek Matejovsky, ale Volkan Demirel zdołał obronić.

W 25. minucie minimalnie niecelnie spoza pola karnego strzelał Libor Sionko. W 34. minucie Czesi objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu Zdenka Grygery Jan Koller głową pokonał Demirela. Turecki bramkarz zdołał sięgnąć piłki, która jednak odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki. To 55. gol Kollera w 90. występie w reprezentacji.

Kilka minut przed przerwą Koller ponownie uderzał głową, ale tym razem niecelnie.

Po zmianie stron Turcy odważnie zaatakowali, a Czesi starali się wyprowadzać kontry. Po jednej z takich akcji w 61. minucie Koller nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Demirelem. Kilkadziesiąt sekund później było już 2:0 - po dośrodkowaniu Libora Sionko do bramki trafił Jaroslav Plasil. Dziesięć minut później mogło być już 3:0, ale Jan Polak trafił w słupek.

W 75. minucie Turcy zdobyli kontaktowego gola. Po podaniu Hamita Altintopa strzałem z ok. 13 metrów Petra Cecha pokonał Arda Turan. Od tego momentu turecki zespół niemal nie opuszczał czeskiej połowy. W 87. minucie jeden z najlepszych bramkarzy świata Cech popełnił katastrofalny błąd - po dośrodkowaniu z boku boiska wypuścił piłkę z rąk wprost pod nogi Nihata Kahveci, który bez problemu umieścił ją w siatce.

Gdy wydawało się, że o awansie do ćwierćfinału zadecyduje seria rzutów karnych (obydwa zespoły miały taki sam bilans punktów i bramek), błąd popełnili czescy obrońcy. Nieskutecznie zastawili pułapkę ofsajdową i w sytuacji sam na sam z Cechem znalazł się Nihat Kahveci. Turecki napastnik nie zmarnował tej okazji i strzałem pod poprzeczkę zapewnił swojemu zespołowi awans.

Turcja - Czechy 3:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Jan Koller (34-głową), 0:2 Jaroslav Plasil (62), 1:2 Arda Turan (75), 2:2 Nihat Kahveci (87), 3:2 Nihat Kahveci (89).

Żółta kartka - Turcja: Mehmet Topal, Mehmet Aurelio, Arda Turan, Emre Asik. Czechy: Tomas Galasek, Tomas Ujfalusi, Milan Baros. Czerwona kartka - Turcja: Volkan Demirel (92).

Sędzia: Peter Frojdfeldt (Szwecja). Widzów 29 000.

Turcja: Volkan Demirel - Hamit Altintop, Emre Gungor (63. Emre Asik), Servet Cetin, Hakan Balta - Tuncay Sanli, Mehmet Topal (57. Kazim Kazim), Mehmet Aurelio, Arda Turan - Semih Senturk (46. Sabri Sarioglu), Nihat Kahveci.

Czechy: Petr Cech - Zdenek Grygera, Tomas Ujfalusi, David Rozehnal, Marek Junkulovski - Libor Sionko (84. Stanislav Vlcek), Jan Polak, Marek Matejovsky (39. David Jarolim), Tomas Galasek, Jaroslav Plasil (80. Michal Kadlec) - Jan Koller

Dowiedz się więcej na temat: Czechy | nihat | czesi | bramki | turcy | horrory | Turcja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama