Reklama

Reklama

Holandia - Hiszpania 0-1. Hiszpanie mistrzami świata!

Strzał Andresa Iniesty na dwie minuty przed końcem dogrywki dał Hiszpanii pierwszy w historii tytuł mistrza świata! Holandia też miała swoje szanse, ale połamała strzeleckie zęby o Ikera Casillasa, który zapewnił swojemu zespołowi czyste konto bramkowe. Po raz trzeci w historii o zdobyciu MŚ zdecydowała dogrywka.

Pomundialowa "jedenastka" marzeń! Czekamy na Twój wybór!

Reklama

Kliknij, aby zobaczyć zapis relacji LIVE z finału MŚ w RPA Holandia - Hiszpania!

Nie mający po pięć goli na koncie David Villa i Wesley Sneijder rozstrzygnęli o Pucharze Świata. Uczynił to niepozorny Andres Iniesta, który na dwie minuty przed końcem dogrywki dostał podanie od Cesca Fabregasa i wypalił w długi róg. Maarten Stekelenburg nie zdążył zatrzymać piłki. Iniesta zdobył drugiego gola na mundialu (wcześniej pokonał bramkarza Chile), czyli na turnieju w RPA zdobycze strzeleckie miał dwukrotnie lepsze, niż w ciągu całego sezonu, gdy dla Barcelony strzelił tylko jednego gola.

To miłe, że w dobie futbolu siłowego, gdy menedżerowie i prezydenci klubów często stawiają na rosłych, silnych zawodników, mistrzostwo świata zdobyły piłkarskie krasnale dysponujący jednak gigantycznymi umiejętnościami.

Od 109. min Holendrzy grali w osłabieniu po tym, jak za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał Heitinga (zatrzymywał nieczysto właśnie Iniestę). "Oranje" przegrali ten mecz grając już w dziesiątkę.

Hiszpanie bardzo szybko ustawili rywala głęboko na jego połowie i już po 12 minutach mogli prowadzić dwubramkowo. Wszystko dzięki nadspodziewanie dużej przewadze technicznej i wygrywanym seryjnie pojedynkom. Obrońca Sergio Ramos w polu karnym "Oranje" łatwo zwodził napastnika Dirka Kuyta. Inny groźny napastnik Holendrów Robin van Persie okazał się być groźnym dla własnej bramki, po tym jak nieupilnowany przez niego Ramos o mały włos nie strzelił gola po posłanym przez Xaviego dośrodkowaniu z precyzją godną lasera.

Xavi był reżyserem finału. Dokładnie wiedział, kiedy przyspieszyć, a kiedy zwolnić atak zagraniem do tyłu. To on rozprowadził akcję, po której z kilku metrów na bramkę strzelał David Villa (12. min) i Holandię uratowało tylko to, że zamiast do siatki, trafił w boczną siatkę.

Zmorą Holendrów były przegrywane małe bitewki - pojedynki, które składały się na zwycięstwo w tej wojnie. Gdy udało się im wygrać jedną z nich (Sneijder zabrał piłkę Xabiemu Alonso) od razu w dogodnej pozycji znalazł się Dirk Kuyt. Problem w tym, że w jego strzale nie było nic, co mogłoby spowodować podwyższenie tętna u Ikera Casillasa: ani siły, ani precyzji, ani nawet rotacji.

Znajdująca się w szachu ojczyzna nowoczesnego futbolu próbowała zaskoczyć rywala nieszablonowym rozegraniem stałego fragmentu gry. Tak jak rzutem rożnym z 40. min, gdy wycofana na 16. metr piłka powędrowała do czyhającego przy drugim słupku Joriego Mathijsena, ale ten w nią nie trafił powodując wzrost i tak wysokiej adrenaliny u trenera van Marwijka. Zresztą pomysłowo wykonane kornery były też orężem ekipy Vicente del Bosque - na początku II połowy po zgraniu głową Puyola Capdevilla mógł zdobyć gola.

Chwała, prestiż i 30 mln dolarów wiążące się ze zdobyciem Pucharu Świata wywołało u obu ekip agresję. Nie było jak w "przyjacielskim" półfinale Niemcy - Hiszpania, gdy pierwszy faul nastąpił dopiero po pół godzinie meczu. W walce o złoto trup ścielił się gęsto. De Jong ciosem karate powalił na ziemię Xabiego Alonso, a nawet nieznany z brutalnych wejść Sneijder "skosił" Busquetsa. "La Roja" nie pozostawał dłużna (np. Ramos ściął z nóg Kuyta). Tylko w pierwszej pół godzinie Howard Webb pokazał pięć żółtych kartek, a i tak nie można go było nazwać aptekarzem. Po 66 minutach "żółtek" było już osiem (5-3 dla Holandii).

Przebłysk magii - przepiękne prostopadłe penetrujące podanie Sneijdera do Robbena powinno dać prowadzenie "Oranje" w 66. min. I pewnie dałoby, gdyby nie czary Casillasa, który wygrał ten pojedynek odbijając piłkę prawą nogą zostawioną z prawej strony, podczas gdy górna częścią ciała powędrowała w lewy róg.

Za moment gorąco był po drugiej stronie - pierwszy rajd świeżo wprowadzonego Jesusa Navasa oznaczał "setkę" Villi - jednak uderzenie z 7 m nowej gwiazdy Barcelony w ostatniej chwili zablokował Heitinga.

W 77. min stary numer "La Roja" i Barcelony zastosowany przy rzucie rożnym (dwóch rosłych niemal koszykarskim wyblokiem likwiduje obronę, zostawiając czyste pole koledze - tak padł gol Puyola w meczu z Niemcami) dał wymarzoną sytuację Sergio Ramosowi, ale ten przestrzelił głową z 7 m!

Lepsza, szersza kadra Hiszpanów dawała o sobie znać. Wejście z ławki Navasa dało im zwiększenie przewagi. Holendrzy w ostatnim kwadransie regulaminowego czasu gry ograniczali się do tego, czego nie chcieliśmy widzieć - wybijania na uwolnienie. Był jeden wyjątek, gdy po zgraniu głową na środku Robben wygrał sprint do piłki z leciwym Puyolem, ale znowu przegrał pojedynek z niesamowitym Casillasem. Z kolei w bramce Holendrów Maarten Stekelenburg dowiódł swego mistrzostwa broniąc w sytuacji sam na sam z Ceskiem Fabregasem na początku dogrywki. Za moment, po rzucie rożnym z bliska głową uderzał Mathijsen, lecz nie trafił na bramkę. Z kolei pędzącego w akcji trzech na jednego Iniestę zablokował świetnie jego były kolega z Barcy - Gio van Bronckhorst. To było to, co tygrysy lubią najbardziej: cios za cios, atak za atak, strzał za strzał. Na ostateczny cios Iniesty grający w osłabieniu Holendrzy nie znaleźli odpowiedzi.

Holandia - Hiszpania 0-1 po dogrywce (0-0)

Bramki: 0-1 Andres Iniesta (117).

Żółta kartka - Holandia: Robin van Persie, Mark van Bommel, Nigel de Jong, Giovanni van Bronckhorst, John Heitinga, Arjen Robben, Gregory van der Wiel, Joris Mathijsen. Hiszpania: Carles Puyol, Sergio Ramos, Joan Capdevila, Andres Iniesta, Xavi. Czerwona kartka za drugą żółtą - Holandia: John Heitinga (109).

Sędzia: Howard Webb (Anglia). Widzów 84.490.

Holandia: Maarten Stekelenburg - Gregory van der Wiel, John Heitinga, Joris Mathijsen, Giovanni van Bronckhorst (105. Edson Braafheid) - Dirk Kuyt (71. Eljero Elia), Mark van Bommel, Wesley Sneijder, Nigel de Jong (99. Rafael van der Vaart), Arjen Robben - Robin van Persie.

Hiszpania: Iker Casillas - Sergio Ramos, Gerard Pique, Carles Puyol, Joan Capdevila - Xabi Alonso (87. Cesc Fabregas), Xavi, Andres Iniesta, Sergio Busquets - Pedro Rodriguez (60. Jesus Navas), David Villa (106. Fernando Torres).

Holandia     Hiszpania
bramki                     0            1
strzały                   13           18
strzały celne              5            6
rzuty rożne                6            8
spalone                    7            6
faule popełnione          28           19
żółte kartki               9            5
czerwone kartki            1            0
procent posiadania piłki  44           56

Mundial bez tajemnic: Wyniki, najlepsi strzelcy - sprawdź sam!

Dowiedz się więcej na temat: czyste | holendrzy | Robin | david villa | bramki | john | RPA | Fernando Alonso | strzał | Sergio Ramos | Hiszpania | Holandia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje