Reklama

Reklama

Hiszpanie wygrali ze Słowenią dopiero po dogrywce

Hiszpania pokonała w Warszawie Słowenię po dogrywce 90:84 (18:20, 25:15, 19:14, 16:29, dogr. 12:6) w meczu grupy C mistrzostw Europy koszykarzy.

Hiszpania pokonała w Warszawie Słowenię po dogrywce 90:84 (18:20, 25:15, 19:14, 16:29, dogr. 12:6) w meczu grupy C mistrzostw Europy koszykarzy.

Hiszpanie udanie rozpoczęli spotkanie, ale po 30 minutach gry wyraźnie opadli z sił. Rywale doskonale wykorzystali tę sytuację i w ciągu kilku minut zniwelowali kilkunastopunktową stratę.

Jedynie za sprawą skuteczności na linii rzutów wolnych (29 z 39 wobec 19 z 24 rywali) ekipa wicemistrzów olimpijskich zdołała utrzymać prowadzenie. Duża w tym zasługa kapitana zespołu Juana Carlosa Navarro (21 punktów i 11 na 12 z wolnych).

Ostatnie minuty czwartej kwarty to wymiana taktycznych fauli i wolnych. Na niespełna dwie sekundy przed końcem na linii stanął Goran Dragic. Po trafieniu pierwszego rzutu (na 78:76 dla Hiszpanii) trener Jure Zdovc nakazał mu spudłować. Do boju posłał najwyższych zawodników i ta taktyka się opłaciła. Erazem Lorbek złapał piłkę i równo z syreną doprowadził do dogrywki, czym wprawił w euforię 2 500 kibiców ze Słowenii na trybunach Torwaru.

Reklama

W dodatkowym czasie gry Hiszpanie zagrali mądrzej, a o swoich umiejętnościach przypomniał Pau Gasol. Mistrz NBA w barwach Los Angeles Lakers zdobył 5 z 12 punktów drużyny i przesądził o końcowym triumfie mistrzów świata.

- To był najlepszy mecz, jaki zobaczyli do tej pory kibice w Warszawie. Ucieszyłem się, że potrafiliśmy walczyć do końca. Porażka wskazuje jednak, że jeszcze dużo pracy przed nami - ocenił Bostjan Nachbar.

- To rzeczywiście był świetny mecz. Mój zespół znów zrobił krok w stronę medalu. W dużej mierze jest to zasługa coraz lepszego zdrowia i zrozumienia moich zawodników. Straciliśmy szansę na zwycięstwo w regulaminowym czasie, ale w dogrywce zagraliśmy spokojnie i z dużą wiarą w siebie. Nie jest to jednak jeszcze poziom, który chcemy osiągnąć - przyznał włoski trener Hiszpanów Sergio Scariolo.

Obie drużyny zagrają w drugiej rundzie w Łodzi, gdzie będą rywalizować m.in. z Turcją i Polską.

Hiszpania - SłoweniA po dogrywce 90:84 (18:20, 25:15, 19:14, 16:29, dogr. 12:6)

Hiszpania: Juan Carlos Navarro 21, Rudy Fernandez 19, Felipe Reyes 17, Pau Gasol 13, Ricky Rubio 9, Sergio Llull 6, Marc Gasol 5, Carlos Cabezas 0.

Słowenia: Goran Dragic 19, Jaka Lakovic 15, Bostjan Nachbar 14, Primoz Brezec 12, Goran Jagodnik 8, Erazem Lorbek 8, Domen Lorbek 4, Jurica Golemac 4, Samo Udrih 0, Uros Slokar 0.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL