Reklama

Reklama

Hiszpanie błagają Aragonesa

"Luis quedate!" (Luis zostań!) - usłyszał selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Hiszpanii Luis Aragones od tysięcy kibiców, którzy powitali na madryckim placu Kolumba mistrzów Europy.

Bramkarz reprezentacji Iker Casillas poprosił wcześniej fanów, aby skandowali imię trenera, który "poprowadził nas do zwycięstwa nad Niemcami" (1:0) w finale mistrzostw Europy.

Reklama

O pozostanie z reprezentacją prosili Aragonesa sami piłkarze podczas lotu z Innsbrucku. Żartobliwie grozili, że jeśli nie spełni prośby, to nie wrócą do kraju.

69-letni Aragones zapowiadał wielokrotnie, że finał Euro będzie jego ostatnim meczem na stanowisku selekcjonera i że po mistrzostwach przeniesie się do Stambułu, gdzie będzie prowadzić Fenerbahce Stambuł.

Wobec tysięcy kibiców szkoleniowiec nie złożył jednak deklaracji. - Zrobiliśmy to dla całej Hiszpanii - powiedział tylko, a potem... odtańczył taniec ze swoimi piłkarzami.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje