Reklama

Reklama

Hiddink: Będę zdrajcą

Holenderski trener piłkarskiej reprezentacji Rosji Guus Hiddink przyznał, że będzie "zdrajcą" swego kraju, kierując "sborną" w ćwierćfinale z Holandią. Równocześnie stwierdził, że "przeraża go, jak diabli" mecz z tak silnym rywalem, jak jego ojczyzna.

- W sobotę będę wielkim zdrajcą - oznajmił szkoleniowiec na konferencji prasowej w Bazylei.

Hiddink, który trenował drużynę narodową Holandii od 1994 roku przez cztery lata i awansował z nią do półfinału MŚ 1998 (we Francji), dodał, że posunie się w swej zdradzie aż do nucenia hymnu swych podopiecznych.

- Nie znam słów rosyjskiego hymnu, ale bardzo lubię jego melodię, tak więc zanucę go. Jeśli mam być zdrajcą to chcę być bardzo dobrym... - powiedział Guus Hiddink.

Pochwalił taktykę i psychiczną siłę Holendrów. Przyznał, że mecz z nimi będzie wielkim wyzwaniem dla jego rosyjskich podopiecznych. Ma nadzieję, że mecz będzie świetnym widowiskiem. - Jestem diabelsko przerażony. Musimy zaatakować. Oba zespoły mają podobny styl, lubią grać do przodu, dominować - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL