Reklama

Reklama

Heroiczny bój "Pasów"!

W meczu 28. kolejki ekstraklasy Cracovia pokonała drużynę PGE GKS Bełchatów 1:0. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył dla "Pasów" obrońca Piotr Polczak. Podopieczni trenera Płatka nadal zachowali szanse na utrzymanie w lidze.

W pierwszej połowie piłkarze obu zespołów swoją grą nie rozpieszczali kibiców zebranych na stadionie przy ul. Kałuży. Zamiast ładnych, kombinacyjnych akcji na murawie dominowała walka, a zawodnicy razili niedokładnością. Cracovia obrała wariant defensywny, skupiając swoje siły na obronie własnej bramki i wypatrując szansy w groźnych kontrach. Bełchatowianie dosyć łatwo przedostawali się pod pole karne "Pasów", ale w ich akcjach brakowało wykończenia.

Mimo, iż nic nie wskazywało na to, że któraś z ekip zdoła wbić gola rywalowi, to jednak w 39. minucie na prowadzenie wyszli gospodarze. Dariusz Pawlusiński kopnął po ziemi z rzutu wolnego, piłka w polu karnym spadła pod nogi Piotra Polczaka, który z najbliższej odległości umieścił futbolówkę w bramce!

Reklama

Po zmianie stron obraz nie uległ zmianie, a w grze obu zespołów dominował chaos i przypadkowość. W 53. minucie czerwoną kartkę ujrzał lewy obrońca Cracovii, Łukasz Derbich, który nieprzepisowo zatrzymywał wychodzącego na czystą pozycję Mateusza Cetnarskiego.

Od chwili kiedy goście zaczęli grać z przewagą jednego zawodnika, piłka coraz częściej gościła w polu karnym Marcina Cabaja. Mimo kilku dogodnych okazji do zdobycia bramki, podopieczni Rafała Ulatowskiego nie zdołali umieścić futbolówki w siatce i Cracovia zgarnęła komplet punktów, zachowując tym samym szanse na utrzymanie w lidze.

Po meczu powiedzieli:

Artur Płatek (trener Cracovii): - Znając wynik spotkania Górnika Zabrze zdawaliśmy sobie sprawę, że ten mecz będzie dla nas bardzo ważny. To było widać w naszych poczynaniach, było dużo nerwowości. Jak wcześniej narzekaliśmy, że nie mieliśmy szczęścia, to dziś go sobie wypracowaliśmy. Graliśmy dobrze w defensywie, a mieliśmy troszkę fartu przy stałym fragmencie gry, po którym zdobyliśmy bramkę.

Rafał Ulatowski (trener PGE GKS Bełchatów): - Dzięki temu zwycięstwu Cracovia jest nadal w grze. Na pewno jest to sukces tego zespołu, który przez 30 minut grał w dziesięciu przeciwko 11 moim piłkarzom. Zabrakło nam wyrachowania, rozsądku, doświadczenia. Myślałem, że moi zawodnicy będą bardziej świadomi tego, co robią na boisku. Od 60 minuty przeważała gorączka wbijania wysokich piłek na Nowaka, Wróbla przeciwko Tupalskiemu i Polczakowi. To było skazane na niepowodzenie.

ZOBACZ ZAPIS RELACJI NA ŻYWO Z MECZU CRACOVII Z BEŁCHATOWEM!

Cracovia - PGE GKS Bełchatów 1:0 (1:0)

Bramka: 1:0 Polczak (39.)

Cracovia: Marcin Cabaj - Sławomir Szeliga, Piotr Polczak, Łukasz Tupalski, Łukasz Derbich - Dariusz Pawlusiński, Dariusz Kłus, Arkadiusz Baran (79. Przemysław Kulig), Paweł Nowak, Paweł

Sasin (85. Łukasz Mierzejewski) - Jakub Kaszuba (62. Bartłomiej Dudzic).

PGE GKS: Łukasz Sapela - Grzegorz Fonfara (77. Krzysztof Janus), Mate Lacić, Paweł Magdoń, Jacek Popek - Mateusz Cetnarski, Patryk Rachwał, Janusz Gol, Piotr Kuklis (69. Bartłomiej

Chwalibogowski) - Janusz Dziedzic (56. Tomasz Wróbel), Dawid Nowak.

Sędzia: Robert Małek (Zabrze). Żółta kartka - Cracovia: Sławomir Szeliga, Łukasz Tupalski. PGE GKS Bełchatów: Paweł Magdoń, Janusz Dziedzic, Mateusz Cetnarski. Czerwona kartka: Cracovia Kraków: Łukasz Derbich (52- faul). Widzów: 4 500.

W innych meczach 28. kolejki

ŁKS ŁÓDŹ - WISŁA KRAKÓW 0:4

LEGIA WARSZAWA - POLONIA BYTOM 3:1

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - POLONIA WARSZAWA 2:1

GÓRNIK ZABRZE - ODRA WODZISŁAW 2:0

LECH POZNAŃ - LECHIA GDAŃSK 1:0

ARKA GDYNIA - RUCH CHORZÓW 1:2

PIAST GLIWICE - ŚLĄSK WROCŁAW 0:1

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL