Reklama

Reklama

Hajto: ŁKS dodaje kolorytu

Nie dopuszczam myśli, że nie uda się uratować ekstraklasy dla ŁKS - powiedział w piątek dziennikarzom współwłaściciel sportowej spółki ŁKS Łódź Grzegorz Klejman. Również Tomasz Hajto wierzy w zmianę decyzji komisji licencyjnej, która nie przyznała ŁKS prawa do gry w ekstraklasie w przyszłym sezonie.

"Jestem bardzo zdziwiony tym, co wydarzyło się w czwartek na posiedzeniu komisji odwoławczej ds. licencji. Gdzieś był popełniony błąd, tylko nie wiem gdzie. Mamy otrzymać z PZPN m.in. płytę z nagraniem posiedzenia komisji. Po jej obejrzeniu zobaczymy, jak to wszystko wyglądało. Nie mam zamiaru nikogo podejrzewać o złą wolę w stosunku do ŁKS. Nie dopuszczam jednak myśli, że nie uda się nam uratować ekstraklasy. Wierzę w to, że decyzje przy +zielonym stoliku+ nie przesądzą o naszym spadku" - powiedział Klejman.

Właściciel klubu, że w ostatnim okresie udało się uregulować sprawy finansowe, a do 30 września kapitał zakładowy ma być podniesiony o 1,4 mln zł. Dodał, że po wizycie w klubie prezesa PZPN Grzegorza Laty nic nie wskazywało na to, że ŁKS może mieć problemy z uzyskaniem licencji.

Reklama

"Byłem zbudowany rozmową z szefem związku. Prezes PZPN na naszym obiekcie spotkał się również z wiceprezydentem Łodzi Włodzimierzem Tomaszewskim, który zapewnił, że w przyszłym roku rozpocznie się budowa nowego stadionu dla ŁKS. Wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, a współpraca klubu z miastem i piłkarską centralą będzie się dobrze układała" - powiedział Klejman.

Zaskoczenia po czwartkowej decyzji nie kryli piłkarze ŁKS, którzy w sobotę, w meczu kończącym sezon, będą podejmować Polonię Bytom. Zdaniem Tomasza Hajty fakt, że klub nie otrzymał licencji na grę w ekstraklasie w przyszłym sezonie, nie będzie miał wpływu na postawę drużyny w sobotnim pojedynku.

"Nie ukrywam, że jesteśmy zszokowani czwartkową decyzją, jednak nasz zespół niejednokrotnie pokazał charakter i dobrymi wynikami doprowadził do tego, że sytuacja w klubie znacznie się poprawiła. Wierzę, że w sobotę godnie się pożegnamy z naszymi kibicami i komplet punktów zostanie w Łodzi" - powiedział Hajto.

Dodał, że wierzy w to, iż ŁKS sportowo utrzyma się w ekstraklasie i będzie w niej nadal grał.

"Wiele klubów miało wcześniej podobne problemy, jak my teraz. Pamiętamy perypetie Ruchu Chorzów, czy Polonii Bytom z poprzednich lat. Udało im się jednak wyjść z opresji i wierzę, że z nami będzie podobnie. Trzeba pamiętać, że ŁKS ma ponad stuletnią tradycję. Takie kluby muszą grać w ekstraklasie, bo dodają jej kolorytu" - powiedział były reprezentant Polski.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL