Reklama

Reklama

GP w skokach: Polacy trenują w Zakopanem

Zawody Grand Prix FIS w skokach narciarskich będą największą sportową imprezą pod Tatrami w sezonie letnim. Organizatorzy spodziewają się, że konkursy skoków na Wielkiej Krokwi obejrzy nawet 9 tysięcy widzów.

Polscy skoczkowie, z Adamem Małyszem na czele, rozpoczęli już treningi przed letnimi zawodami.

Dwa konkursy skoków Letniej GP odbędą się 22 i 23 sierpnia. W sobotę zawody przebiegać będą przy sztucznym świetle i rozpoczną się o 20.30, w niedzielę konkurs zaplanowano na godz. 14.00. "Jesteśmy już całkowicie przygotowani na przyjęcie zawodników i widzów - powiedział podczas konferencji prasowej w Warszawie dyrektor zawodów Lech Nadarkiewicz. - Termin konkursów jest w tym roku bardziej dogodny jak w poprzednich latach, ale zdajemy sobie sprawę, że na zawodach w lecie zawsze jest trochę mniej widzów. Szacujemy, że będzie to do 5 do 9 tysięcy osób".

Reklama

Jak wyjaśnił Nadarkiewicz w związku ze spodziewaną niższą frekwencją widownia podzielona zostanie tylko na dwie strefy - po obu stronach zeskoku. Ujednolicone zostały ceny biletów - wszystkie kosztują po 50 zł. "Zaraz po GP rozpocznie się rozbiórka pawilonu przy skoczni i budowa na tym miejscu nowoczesnego obiektu - poinformował Nadarkiewicz - Na tegoroczną zimę nie będzie jeszcze gotowy, ale już za rok zawodnicy a także dziennikarze i sprawozdawcy będą mieli znacznie lepsze warunki".

Sierpniowe zawody w Zakopanem będą także okazją do spotkania grupy czołowych sędziów FIS. Arbitrzy z 22 krajów, odpowiedzialni w swych krajowych federacjach za szkolenie sędziów wezmą udział w organizowanym przez Międzynarodową Federację Narciarską sympozjum a przy okazji obejrzą konkursy skoków na Wielkiej Krokwi.

Organizatorzy otrzymali już zgłoszenia z kilku krajów między innymi Austrii, Rosji, Szwajcarii i Norwegii. Ta ostatnia ekipa zjawi się w licznym składzie, bowiem działacze norwescy zwrócili się z prośbą o umożliwienie ich grupom szkoleniowym odbycia przez zawodami szeregu treningów na zakopiańskich obiektach.

Do organizacji Grand Prix włączyły się także władze Zakopanego. "Te wielkie zawody sportowe odbędą się w szczycie sezonu - podkreśla burmistrz miasta Janusz Majcher. - Wzmożony ruch i przyjazd sporej liczby kibiców powoduje, że trzeba wprowadzić szereg zmian między innymi w organizacji ruchu, stąd nasze zaangażowanie". Burmistrz podkreśla, że dla miasta każda tego typu impreza to kolejne doświadczenia, tym cenniejsze, że Zakopane uzyskało już oficjalnie status kandydata do organizacji narciarskich mistrzostw świata w konkurencjach klasycznych w 2015 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje