Reklama

Reklama

Gortat zainaugurował swój Camp u dzieci komandosów w Lublińcu

Treningiem w siedzibie 1. Pułku Specjalnego Komandosów w Lublińcu zawodnik Phoenix Suns Marcin Gortat zainaugurował w piątek czwartą edycję akcji Marcin Gortat Camp. Camp to seria treningów w kilku polskich miastach z najmłodszymi adeptami koszykówki.

W przeciwieństwie do innych spotkań Campu, na które prowadzony jest specjalny nabór, trening w Lublińcu miał specjalny charakter - uczestniczyły w nim dzieci żołnierzy z lublinieckiej jednostki. Ich rodzice siedzieli na widowni, biorąc tylko udział w przeplatających trening konkursach.

1. Pułk Specjalny Komandosów w Lublińcu uważany jest za jedną z najlepszych jednostek wojskowych w Polsce, słynie z wysokiego poziomu wyszkolenia żołnierzy. Pułk przygotowany jest do prowadzenia działań specjalnych w czasie pokoju, kryzysu i wojny. Komandosi z Lublińca byli wysyłani na misje do Iraku, Afganistanu, Macedonii, Pakistanu i Kongo.

Reklama

Gortat mówił w piątek, że grając od dłuższego czasu w lidze NBA w Stanach Zjednoczonych, ma okazję uczestniczyć z kolegami z drużyny w różnych spotkaniach, m.in. z żołnierzami. "Widać tam, jak dużym szacunkiem otaczani są tam żołnierze służący w amerykańskiej armii, a szczególnie w oddziałach specjalnych, np. Navy SEALs" - zaznaczył.

Jak wyjaśnił, przyjeżdżając do Lublińca, chciał wyrazić swój szacunek dla polskich żołnierzy - "dla ich poświęcenia, tego, co robią dla Polski oraz ich służby: codziennej i podczas misji zagranicznych". Podkreślił też, że choć nic nie jest w stanie zastąpić rozłąk z rodzicami, piątkowym treningiem chciał je dzieciom choć trochę zrekompensować.

Choć więc oficjalna inauguracja akcji nastąpi w niedzielę, Gortat mówił, że w Lublińcu odbyła się "rozgrzewka" do Campu. Miała podobny przebieg, jak spotkania w ramach akcji. Gortat opowiedział m.in. o życiu profesjonalnego koszykarza w amerykańskiej lidze, jak wiele musiał trenować, a także dlaczego ważnymi elementami trybu życia zawodnika są wypoczynek, higieniczny tryb życia i sposób odżywiania się.

Potem opisał przebieg rozgrzewki, poprowadził ją, zaprezentował różne elementy gry w koszykówkę - blokady, rzuty, sposób poruszania się, by w końcu poprowadzić konkursy. Odpowiadał również na pytania uczestników, nagradzając najciekawsze z nich. Dzieci pytały go m.in. o ulubione jedzenie. "Przede wszystkim to, co ugotuje mama" - zaznaczył koszykarz.

W treningu w Lublińcu uczestniczyła ok. setka dzieci - prawie tyle, ile podczas spotkań campowych, gdzie może ich być 135. Wśród uczestników było też kilku wychowanków miejscowego klubu koszykarskiego Akademia Sportowa Hef Basketball, m.in. mierzący 205 cm wzrostu (tylko 9 cm mniej od Gortata) 15-letni gracz młodzieżowej drużyny Trefla Sopot Przemysław Parkitny.

Pierwszy Camp z Marcinem Gortatem zaplanowano na niedzielę w Krakowie. Kolejne odbędą się 11 lipca w Łodzi, 13 lipca w Radomiu, 14 lipca w Lublinie, 16 lipca w Siedlcach, 17 lipca w Płocku, 19 lipca w Olsztynie i 20 lipca w Gdyni.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje