Reklama

Reklama

Gołota sparuje

Nic już nie stoi na przeszkodzie, by walka o mistrzostwo świata organizacji IBF pomiędzy Chrisem Byrdem i Andrzejem Gołotą doszła do skutku. Polak znalazł się na ostatniej liście rankingowej na 15. pozycji.

Gołota intensywnie przygotowuje się do zaplanowanej na 17 kwietnia walki. Codziennie trenuje po trzy godziny - informuje "Przegląd Sportowy".

Przygotowaniami kieruje Sam Colonna. Każdy trening rozpoczyna się od od rozgrzewki ze skakanką i bokserską "gruszką". Następnym elementem jest walka sparingowa. Sparingpartnerem Polaka jest 29-letni Jason Robinson, który jest niemal dokładną fizyczną kopią Byrda. Ten sam wzrost i waga, również walczy z pozycji odwrotnej. Sparingi z każdym dniem będą dłuższe, aż do 12 rund. Na razie jednak walka trwa tylko 9 minut.

Reklama

- Byrd zawsze jest dobrze przygotowany fizycznie i będzie liczył, że zmęczy Andrzeja. Dlatego musimy na ten element położyć szczególny nacisk - powiedział "PS" Colonna.

Robinson jest w ringu dużo szybszy od Gołoty, często zmienia pozycję, nie daje się trafić. - O to właśnie chodzi. Byrd będzie walczył podobnie. Mamy problem ze sparingpartnerami bo niewielu lżejszych i szybszych chce walczyć z ciężkim Gołotą - komentuje Colonna.

Po trzech rundach Gołota jest już zmęczony, po krótkim odpoczynku zaczyna jednak godzinny trening z bokserskim workiem.

- To mój dopiero drugi sparing z Gołotą. Brakuje mu czucia dystansu, ale dobrze podkręca tempo, choć będzie musiał być jeszcze szybszy. Świetnie skraca ring - skomentował starcie Robinson, a sam Gołota dodał: - Padam pod koniec rund. To zupełnie inne tempo, czuję, jakbym zszedł do niższej kategorii wagowej. Ale to dopiero początek, a wtedy zawsze jest najgorzej. Za tydzień będzie już lepiej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje