Reklama

Reklama

Gollob o krok od tytułu mistrza świata

Już w sobotę w Terenzano Tomasz Gollob może sobie zapewnić tytuł mistrza świata w jeździe na żużlu. Jeśli nie uda mu się to we Włoszech, kolejną szansę będzie miał dwa tygodnie później w Bydgoszczy, gdzie odbędzie się ostatni turniej Grand Prix.

Gollob ma 19 punktów przewagi nad broniącym tytułu Australijczykiem Jasonem Crumpem i 20 nad Jarosławem Hampelem. Praktycznie jest już przesądzone, że ta trójka rozdzieli między sobą medale. Jeśli Gollob w Terenzano, gdzie przed rokiem był najlepszy, zdobędzie sześć punktów więcej od Crumpa i pięć od Hampela, już w sobotę będzie się cieszył z mistrzostwa świata. Jeśli nie, "koronacja" zostanie odłożona do Bydgoszczy, gdzie wygrał aż siedem turniejów GP.

Reklama

Gollob zdaje sobie sprawę z tego, jak blisko jest powtórzenia sukcesu Jerzego Szczakiela, który w 1973 roku został jedynym jak do tej pory polskim indywidualnym mistrzem świata. Zapewnia jednak, że to go nie stresuje. - Nie czuję żadnej presji. Wiem, na co mnie stać i nie wsłuchuję się w głosy innych - powiedział polski żużlowiec cytowany na stronie internetowej organizatora cyklu GP.

Gollob zdobył już sześć medali IMŚ, ale żadnego złotego.

39-letni Gollob nie zamierza rozstawać się z cyklem GP, nawet jeśli zdobędzie wymarzony złoty medal. - Nie ma znaczenia, czy zostanę mistrzem świata, czy nie. Za rok tu powrócę, bo sprawia mi to przyjemność. Dzień, w który stracę radość z jazdy będzie ostatnim dniem mojej kariery - podkreślił Gollob.

Oprócz walczących o medale Golloba i Hampela w Terenzano wystartuje także trzeci z reprezentantów Polski Rune Holta. Dla niego te zawody nie są jednak aż tak istotne, ponieważ w klasyfikacji generalnej zajmuje piąte miejsce, z dużą stratą do czołowej trójki i dosyć bezpieczną przewagą nad dziewiątym Duńczykiem Hansem Andersenem (czołowa ósemka tegorocznych mistrzostw zapewni sobie prawo startu w przyszłorocznych).

Z kolei sobotnie zawody będą bardzo ważne dla niestartującego w nich Janusza Kołodzieja. Polak będzie kibicował Fredrikowi Lindgrenowi, który tylko w przypadku zajęcia przez Szweda co najmniej ósmego miejsca w MŚ może być pewny udziału w przyszłorocznym cyklu GP. Kołodziej zajął czwarte miejsce w eliminacyjnym Grand Prix Challenge, a awans uzyskiwała czołowa trójka. Właśnie trzeci był Lindgren i jeśli awansuje do ósemki, zwolni miejsce dla Kołodzieja. Na razie Szwed jest jedenasty.

Z "dziką kartą" w Terenzano wystąpi Mattia Carpanese. 24-letni Włoch trzykrotnie do tej pory startował w turniejach GP, za każdym razem w Lonigo. W 2006 roku nie udało mu się wyprzedzić żadnego rywala. Rok później zdobył dwa punkty, podobnie jak w 2008 roku.

Lista startowa (z numerami na plastronach):

1. Jason Crump (Australia)

2. Tomasz Gollob (Polska)

4. Greg Hancock (USA)

5. Andreas Jonsson (Szwecja)

6. Nicki Pedersen (Dania)

7. Rune Holta (Polska)

8. Kenneth Bjerre (Dania)

9. Fredrik Lindgren (Szwecja)

10. Hans Andersen (Dania)

11. Magnus Zetterstroem (Szwecja)

12. Chris Holder (Australia)

13. Jarosław Hampel (Polska)

14. Chris Harris (Wielka Brytania)

15. Tai Woffinden (Wielka Brytania)

16. Mattia Carpanese (Włochy)- dzika karta

20. Davey Watt (Australia)

-

Czołówka klasyfikacji generalnej:

1. Tomasz Gollob (Polska) 141 pkt

2. Jason Crump (Australia) 122

3. Jarosław Hampel (Polska) 121

4. Kenneth Bjerre (Dania) 98

5. Rune Holta (Polska) 88

6. Chris Holder (Australia) 83

7. Greg Hancock (USA) 81

8. Chris Harris (W.Brytania) 76

9. Hans Andersen (Dania) 71

10. Andreas Jonsson (Szwecja) 70

11. Fredrik Lindgren (Szwecja) 70

12. Nicki Pedersen (Dania) 67

13. Magnus Zetterstroem (Szwecja) 60

14. Tai Woffinden (W.Brytania) 39

15. Emil Sajfutdinow (Rosja) 33

16. Davey Watt (Australia) 13

ostatni turniej GP:

9 października - Bydgoszcz (Polska)

Dowiedz się więcej na temat: "Mistrz" | Grand Prix | turniej | Wielka Brytania | Szwecja | Australia | Tomasz Gollob | gollob

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje