Reklama

Reklama

Gancarczyk: Bardzo chciałem wrócić do kadry!

Seweryn Gancarczyk, obrońca Lecha Poznań podkreśla, że bardzo cieszy się z otrzymanego od trenera Leo Beenhakkera, powołania na wrześniowe mecze eliminacyjne Mistrzostw Świata 2010. Zauważa także, że jeszcze wiele w jego grze na boisku jest do poprawienia.

Seweryn Gancarczyk, obrońca Lecha Poznań podkreśla, że bardzo cieszy się z otrzymanego od trenera Leo Beenhakkera, powołania na wrześniowe mecze eliminacyjne Mistrzostw Świata 2010. Zauważa także, że jeszcze wiele w jego grze na boisku jest do poprawienia.

- Bardzo cieszę się, że trener Leo Beenhakker widzi mnie w składzie na najbliższe mecze eliminacyjne. Na pewno od chwili, gdy pojawiłem się w Poznaniu nie gram ani lepiej, ani gorzej. Gram myślę tak samo. Nawet wcześniej lepsze mecze mi się w Charkowie zdarzały - mówił Gancarczyk.

- Mam jeszcze wiele do poprawienia, wiele się muszę uczyć. W Lechu gra mi się bardzo dobrze, ale także mam nad czym pracować. Przede wszystkim mam tu na myśli lepsze zgranie z chłopakami z drużyny - podkreśla obrońca drużyny z Bułgarskiej.

Ostatnio wobec holenderskiego szkoleniowca reprezentacji Polski pojawiły się liczne zarzuty, że jego powołania są co najmniej kontrowersyjne. We wspomnianych zarzutach pojawiało się również nazwisko defensora Lecha - Jeśli chodzi o moją osobę podobno pojawiały się jakieś zarzuty do trenera. Jednak to Leo Beenhakker podejmuje ostateczne decyzje, bierze na siebie odpowiedzialność za wyniki. Ja bardzo chciałem wrócić do kadry. Miałem świadomość, że jak będę grał, prezentował dobry poziom na boisku, to dostanę od trenera szansę. I jak widać udało się - zakończył popularny "Garnek" .

Reklama

28 - letni obrońca do tej pory trzy razy miał okazję wystąpić w narodowych barwach. W swojej bogatej dotychczasowej karierze miał okazję reprezentować barwy Podkarpacia Pustynia, Hetmana Zamość, Arsenału Kijów, Wołynia Łuck oraz Metalista Charków.

Od sezonu 2009/2010 jest piłkarzem Lecha Poznań. Na rodzimych boiskach zadebiutował w wygranym 5:0 meczu z Koroną Kielce (9 sierpnia 2009).

Łukasz Klin, Poznań

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL