Reklama

Reklama

Franciszek Smuda: Tym Prezydent mnie ujął...

Selekcjoner reprezentacji Polski, Franciszek Smuda we wtorek przyjechał do Warszawy, aby pokłonić się tragicznie zmarłemu prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Lechowi Kaczyńskiemu.

Co spowodowało, że osobiście, w Pałacu Namiestnikowskim oddał pan hołd zmarłemu Prezydentowi?

Franciszek Smuda: Prezydent Lech Kaczyński ujął mnie telefonem, który wykonał do mnie po meczu Lecha Poznań z Austrią Wiedeń. Zadzwonił do mnie, aby powiedzieć, że jest zachwycony przebiegiem spotkania i dodał, że dzięki temu meczowi cała rodzina poczuła, czym jest piłka nożna. To były wspaniałe słowa.

Zadzwonił Prezydent RP, ot tak sobie?

- Najpierw myślałem, że dzwoni prezydent Poznania. Trochę mnie to zdziwiło, bo od prezydenta miasta oczekiwałbym, że zasiądzie na trybunach, aby oglądać zmagania Lecha w decydującym meczu o awans do grupy Pucharu UEFA. Tymczasem zadzwonił do mnie nie prezydent Poznania, a prezydent kraju! To było dla mnie naprawdę ważne. Przecież w wyborach na prezydenta popierałem Donalda Tuska. Tymczasem zadzwonił do mnie Lech Kaczyński...

Reklama

Nie będę pytał co dalej z Polską, ale zapytam się co dalej z kadrą?

- Mieliśmy odbyć konsultację w Grodzisku Wielkopolskim, ale wobec zmian w terminarzu ligi jest to niemożliwe. Co nie znaczy, że porzucam ten pomysł. Wręcz przeciwnie - od nowego sezonu zamierzam takie konsultacje prowadzić co miesiąc.

Co miesiąc?!

- A tak. Chciałbym, aby moi zawodnicy poczuli, co to znaczy reprezentacja Polski. Jakie mam oczekiwania, jaka jest taktyka, chciałbym, aby poznali się wzajemnie. W kontekście finałów Euro 2012 będę brał pod uwagę około 30 nazwisk, ale myślę, że 10 to będę piłkarze z zagranicznych klubów, a 20 z Polski. Dla tej drugiej grupy co miesięczne konsultacje będą niezwykle pożyteczne. Jestem o tym przekonany.

Łukasz Podolski zachował się niezwykle, w ostatnim meczu ligowym zakładając czarną opaskę, aby dać wyraz żałobie narodowej.

- Niedawno "Poldi" powiedział mi - trenerze, gdyby pan przyjechał do mnie kilka lat temu, to grałbym dla Polski, a nie dla Niemiec. Niezwykła postać. Pod skrzydłami Łukasza rozwija się Adam Matuszczyk, który w ostatnim meczu Bundesligi strzelił dwa gole. Słynny Wolfgang Overath - przed laty kapitalny rozgrywający, a obecnie prezydent FC Koeln - powiedział, że to jeden z największych talentów wśród pomocników w Bundeslidze. Mam satysfakcję, że ten chłopak wybrał Polskę, a nie Niemcy.

Rozmawiał Roman Kołtoń

-----

Wczoraj, w Sali Kolumnowej Pałacu Prezydenckiego, hołd Prezydentowi RP Lechowi Kaczyńskiemu i Jego Małżonce - Marii Kaczyńskiej oddali w imieniu całego środowiska piłkarskiego, Prezes PZPN Grzegorz Lato, Sekretarz Generalny Zdzisław Kręcina oraz selekcjoner reprezentacji Polski - Franciszek Smuda. Delegacja złożyła bukiet kwiatów, wpisała się do księgi kondolencyjnej.

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Polski | selekcjoner | Franciszek Smuda | prezydent

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy