Reklama

Reklama

Franciszek Smuda realizuje swój napięty plan

Trener Franciszek Smuda we wtorek wyjeżdża do Szwajcarii, gdzie razem z dyrektorem kadry Konradem Paśniewskim uzgodni szczegóły przyszłorocznego zgrupowania piłkarskiej reprezentacji. To jeden z elementów jego napiętego planu na najbliższe tygodnie.

Po krótkiej wakacyjnej przerwie sztab trenerski reprezentacji zaczyna kolejny okres przygotowań do mistrzostw Europy w 2012 roku w Polsce i na Ukrainie.

"Trener Smuda i dyrektor Paśniewski wybiorą w Szwajcarii jeden z ośrodków treningowych pod kątem zgrupowania w czerwcu przyszłego roku. Mamy już wytypowaną konkretną miejscowość, ale na razie nie zdradzamy szczegółów. To ważne zgrupowanie, odbędzie się dokładnie 12 miesięcy przed Euro-2012" - powiedział Hubert Małowiejski, jeden z asystentów selekcjonera reprezentacji.

Ze Szwajcarii Smuda uda się bezpośrednio do Krakowa, gdzie w czwartek obejrzy rewanżowy mecz 2. rundy kwalifikacji Ligi Europejskiej Wisła - FC Siauliai. Z kolei Małowiejski już w środę zawita na stadion Lecha Poznań, który podejmie Inter Baku w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Reklama

Sztab trenerski obserwuje potencjalnych kadrowiczów pod kątem przygotowań do letnich i jesiennych meczów kadry. Pierwszy z nich odbędzie się 11 sierpnia w Szczecinie - z Kamerunem.

Część kadry zbierze się w Warszawie w niedzielę (8 sierpnia) i jeszcze tego samego dnia wieczorem wyleci do Szczecina. Piłkarze występujący w lidze niemieckiej dotrą tam bezpośrednio.

"Mamy już ustaloną wstępną kadrę na mecz z Kamerunem, pozostało jedynie kilka znaków zapytania przy nazwiskach graczy z polskich klubów. Wszystko wyjaśni się po najbliższych pucharowych spotkaniach, dlatego ostateczny skład ogłosimy w piątek" - przyznał Małowiejski.

"Mogę zdradzić, że nie będzie wielkich niespodzianek. Co najwyżej kilka różnic w porównaniu ze składem z ostatniego zgrupowania w Hiszpanii" - dodał asystent Smudy.

Na razie kibice nie zobaczą zagranicznych zawodników mających polskie korzenie, którzy nie wybrali jeszcze reprezentacji. Smuda wciąż ma jednak nadzieję, że Sebastian Boenisch (Werder Brema), Laurent Koscielny (Arsenal Londyn) i Damien Perquis (FC Sochaux) zdecydują się na grę w biało-czerwonych barwach.

"Będziemy zabiegać o tych zawodników. Trener Smuda ma kontakt z Boenischem, a z Koscielnym spotka się przy okazji sierpniowego towarzyskiego meczu Legii z Arsenalem na Łazienkowskiej. Dodam również, że wspólnie z Jackiem Zielińskim (asystent Smudy - PAP) pojedziemy niedługo do Francji obserwować Perquisa" - zapowiedział.

Przedstawiciel sztabu trenerskiego kadry potwierdził, że w dalszym ciągu w kręgu zainteresowań pozostaje Artur Boruc (nie zagrał jeszcze w reprezentacji pod wodzą Smudy), który zmienił właśnie barwy klubowe - z Celtiku Glasgow przeszedł do Fiorentiny.

"Prędzej czy później Artur będzie powołany do reprezentacji. Cały czas mu się przyglądamy. Jego pozycja w Fiorentinie? Wiemy, jakie umiejętności ma nasz bramkarz, dlatego wierzymy, że wywalczy miejsce w podstawowym składzie tego słynnego klubu" - przyznał Małowiejski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy