Reklama

Reklama

Forma "Złotek" idzie w górę

Polskie siatkarki szlifują formę na igrzyska olimpijskie w Pekinie. W Belgradzie biało-czerwone rozegrały dwa mecze towarzyskie z mistrzyniami świata Rosją i wicemistrzyniami Europy Serbią.

Podopieczne Marco Bonitty wprawdzie przegrały ze "Sborną" 2:3, ale zaprezentowały się z bardzo dobrej strony. W meczu z Serbią było jeszcze lepiej. Wicemistrzynie Europy zostały przez polski zespół rozbite 3:0. Zwłaszcza w trzecim secie Polki nie pozostawiły złudzeń rywalkom wygrywając 25:13.

"Mimo lekkiego zmęczenia po niedzielnym długim starciu z Rosjankami, zagrałyśmy z Serbią naprawdę dobrze, ale trzeba przyznać, że gospodynie nie były sobą. Żadna z nich się nie wyróżniała, zaś my prezentowałyśmy się fajnie, szczególnie w kontrataku. Mimo wszystko wciąż uważam, że stać nas więcej. To nie jest jeszcze forma, w jakiej będziemy na olimpiadzie" - powiedziała w "Przeglądzie Sportowym" kapitan reprezentacji Polski Milena Rosner.

Reklama

W tych dwóch spotkaniach podstawowy skład biało-czerwonych wyglądał następująco: Milena Sadurek, Małgorzata Glinka-Mogentale, Maria Liktoras, Katarzyna Skowrońska-Dolata, Anna Podolec, Agnieszka Bednarek i Mariola Zenik (libero). Wszystko wskazuje na to, że w takim zestawieniu Polki wyjdą na swój pierwszy mecz na olimpiadzie przeciwko Kubie (9 sierpień).

W środę Polki wracają do Warszawy. W piątek złożą olimpijskie ślubowanie, a dzień później wylecą do Pekinu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL