Reklama

Reklama

Felix Magath: Mateusz Klich w ofensywie, jak w domu

Jestem zafascynowany Mateuszem Klichem, w którego talent uwierzył sam Felix Magath. Polski pomocnik - który trafił do Wolfsburga - jest u progu wielkiej kariery, a przykład Edina Dżeko pokazuje, że Magath potrafi promować młodych, zdolnych piłkarzy!

Trener VfL Wolfsburg, Felix Magath tak wypowiedział się o polskim pomocniku na łamach "Wolfsburger Allgemeine Zeitung": "Mateusz jest co prawda młody, ale to świetny w grze zawodowiec, dla którego ofensywna pomoc jest domem". Były rozgrywający HSV oraz reprezentacji Niemiec, a obecnie szkoleniowiec "Wilków" dodaje: "Klich dysponuje wielce obiecującymi umiejętnościami, które jeszcze chcemy rozwinąć. Jestem przekonany, że po okresie adaptacji przebije się do składu".

Można przyznać, że Magath chwali każdego piłkarza, którego sprowadza. Dlatego chwali i Mateusz Klicha, którego kupił za 1,5 miliona euro z Cracovii. Jednak Magath to trener wyjątkowy. W ostatnich latach był wicemistrzem Niemiec ze Stuttgartem, dwukrotnym mistrzem Niemiec z Bayernem, mistrzem Niemiec z Wolfsburgiem, a także wicemistrzem z Schalke. Do Stuttgartu przyszedł ratować klub przed spadkiem, wyczyn z "Wilkami" to coś niewyobrażalnego, wobec konkurencji, jaka panuje w Bundeslidze. Podobnie jak pierwszy sezon z Schalke. Magath wszędzie promował młodych, nieznanych piłkarzy. Swego czasu kupił do Wolfsburga Bośniaka Edina Dżeko - z czeskich Teplic za 4 miliony euro. Klub Volkswagena sprzedał później króla strzelców Bundesligi do Manchesteru City za 38 milionów euro! Klich już trafił do ligi niemieckiej, ale mówi, że jego celem jest Hiszpania. Podoba mi się takie stawienie sprawy. Widać, że chłopak nie ma kompleksów.

Reklama

Na dzień dobry w Niemczech Klich powiedział także: "Cieszę się, że będę mógł pracować z Magathem". Hm, mam nadzieję, że wie, co mówi - Magath przypomina Oresta Lenczyka, specjalnie z piłkarzami nie dyskutuje. Tylko wymaga. Na pewno będzie to doświadczenie, które pomoże zbudować nam rozgrywającego na lata. Rozgrywającego, który będzie świetnie przygotowany fizycznie. Trener Wolfsburga ma pseudonim "Qualix", na wzór bohatera francuskiej kreskówki. Od niemieckiego słowa "męka". Tak, treningi z Magathem to prawdziwa męka. Jednak efekty są znakomite. Selekcjoner Franciszek Smuda zaciera ręce, patrząc na polski "legion" w Bundeslidze. Na tych piłkarzach można budować drużynę narodową. Są z normalnego piłkarskiego świata - z rywalizacji w oparciu o wymagania, presję, ale też umiejętności. Magath - który sam jako piłkarz był mistrzem Europy w 1980 roku oraz wicemistrzem świata w 1982 i 1986 - wierzy w umiejętności 21-letniego Klich. To już coś!

Ktoś powie, a co z Klichem, gdy się nie przebije w Wolfsburgu? Zbierze niesamowite doświadczenie! Może nie będzie gotowy - jako rezerwowy "Wilków" - aby kierować reprezentacją w finałach EURO 2012, ale kto wie, co będzie w eliminacjach Mundialu 2014, czy EURO 2016. Trzeba myśleć perspektywicznie, a tacy piłkarze, jak Wojciech Szczęsny, Artur Sobiech, czy Klich oraz niewiele od nich starsi Robert Lewandowski, Patryk Małecki, Cezary Wilk, czy Adrian Mierzejewski to przyszłość naszej kadry. Warto zauważyć, że Smuda umożliwił debiut sześciu z tej siódemki.

Czytaj tekst Romana Kołtonia i dyskutuj z nim na jego blogu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje